Znalezione obrazy dla zapytania łąka

“w Twoje objęcia”

nie spodziewałem się Twojej obecności

w tym miejscu

w tym czasie

w tych okolicznościach

a jednak jesteś – Panie!

jakże mogłem zwątpić w Twoją miłość

wierność

zwątpić w potęgę i łaskę Twojego krzyża

Twojej przelanej krwi

Twojego cierpienia

a jednak myślałem – jestem sam

bez nadziei

i zapomniany przez Ciebie

rzucony na fale życia

aby powoli umierać

wiem – teraz wiem

jesteś tutaj

(jakże rozkoszny jest zapach Twej obecności)

Panie pozostań

nadchodzi wieczór … i noc

uchwyć mnie mocno

i prowadź

tak – delikatnie mnie poprowadź

do Nieba

w Twoje objęcia


“Rabbuni”

Pani dziękuję Ci, że nie muszę być

dobrym człowiekiem.

Nie muszę zanosić przed oblicze Twoje

dobrych uczynków.

Nie mogę pochwalić się dobrym życiem

i nie wiem czy  ono jest.

Wiem, że nie potrafię nim żyć.

Wystarczy mi, że Ciebie kocham – nie

za przyczyną mojego dobrego serca;

dlatego, że wlałeś w moje nędzne serce

obfitość Twojej cudownej miłości.

Uczyniłeś mnie świętym i godnym.

Jak skruszona cudzołożnica wyznaję,

że pragnę zraszać Twoje stopy moimi

łzami i czuć na sobie Twój ciepły,

przebaczający i pełen miłości wzrok.

Jak płacząca u Twego grobu Maria

pragnę, abyś poruszył moje serce a zawołam

z radością – Rabbuni! …


“Nad rzekami Babilonu”

Siedzieć nad rzekami Babilonu?

Smucić się?

Łzy wylewać?

Wspominać minioną chwałę?

O – przenigdy!

Cudowny Panie uchroń od smutku

moje serce!

… A jeśli?!

a jeśli znalazłem się z daleka

w obcej już krainie

i puste dzisiaj jest moje serce –

zawołaj  mnie!

O zawołaj … i pozwól przyjść do Ciebie!

Szeroko rozłóż swoje ramiona

bo tęsknię za Tobą.

Tęsknię za Twoim ciepłem

Chrystusie!


“Cudnie jest”

zanurzam się w głębi twoich ojcu

i pośród szuwarów rzęs

znajduję długo oczekiwany spokój

trwa cisza

… i tylko Twoje serce

tak upojone miłością

odpowiada cicho cichutko

-kocham cię

-kocham cię

cudnie jest.

 

Andrzej Cyrikas