BEZMYŚLNA RELIGIA I BUNT PRZECIWKO BOGU

„Którzy bowiem usłyszawszy rozdrażnili się” (Heb. 3,16a).

Użyte w tym fragmencie Listu do Hebrajczyków słowo „parapikreno” (rozdrażnić się, zbuntować się) oznacza dosłownie – zbuntowali się i stali się opornymi.

Oto kolejne niebezpieczeństwo grożące tym wierzącym, którzy chociaż się nawrócili, postanowili jednak nie zaakceptować praw i zasad panujących w Królestwie Bożym. Tak działo się zarówno wtedy, gdy Izrael wychodził z ziemi egipskiej, jak i dzisiaj, gdy Bóg wyprowadza wielu grzeszników z diabelskiej niewoli.

Pamiętajmy, że do wszystkich tych ludzi dotarło Słowo Boże. Jeśli uważnie prześledzimy treść czterech pierwszych ostrzeżeń, to zauważymy, że duchowa katastrofa w życiu tych ludzi rozpoczęła się w chwili, gdy ludzie ci wobec Bożego Słowa wyostrzyli jedynie swój słuch, ale swoje życie pozostawili pod swoją własną kontrolą. Ludzie zawsze chętnie słuchają tego, co wydaje im się bardzo atrakcyjne. Tacy ludzie zawsze są gotowi na konsumpcję wszystkiego, co może im przynieść jakąkolwiek korzyść.

Ci sami ludzie nie są jednak skłonni nakłonić swoje serca do posłuszeństwa Bogu oraz poddać je Chrystusowej przemianie. Nie są oni gotowi zapłacić tak wysokiej ceny, ceny swojego dotychczasowego życia. Uznają oni bowiem swoje serca za swą wyłączną strefę decyzyjności, w obawie przed utratą tego, co uznają za dotychczasowy i cenny dla nich dorobek życia.

Wielu ludzi myśli, że można pójść za wezwaniem Zbawiciela pozostawiając swoje serce poza Bożym miłosierdziem; narażają się w ten sposób na niewiarę i permanentny bunt przeciwko Bożej woli.

Nie dziwmy się, że tacy właśnie ludzie dają się oszukiwać przez grzech i nie potrafią położyć swej ufności w Chrystusie. Tacy ludzie również gwałtownie występują przeciwko Bożej Ewangelii i próbują za wszelką cenę zagłuszyć głos kochającego ich Boga.

Uświadommy sobie, o jakich ludziach mówimy.

To są ci wszyscy, którzy w czasach starego przymierza dali się uratować z egipskiej niewoli i pod wodzą Mojżesza przeszli suchą nogą po dnie Morza Czerwonego. To jednak również ci wszyscy, którzy wezwani przez Ducha Świętego zwrócili swoje oczy na Chrystusa i z Nim rozpoczęli podróż swojego nowego życia.

Bożym zamierzeniem było i ciągle jest, doprowadzić ludzi do spełnienia w Nim, do przemiany życia i do prawdziwej świętości. Bóg też, w czasie tej podróży, chce rozciągać swoją opiekę nad ludem wykupionym drogocenną krwią swojego Syna. Bóg pragnie też być jedynym Zaopatrzycielem swojego ludu, aż po kres życia.

Za czasów podróży Izraela przez pustynię tylko Kaleb i Jozue okazali się wiernymi i oddanymi Bogu sługami; oni też weszli jako zwycięzcy do Kanaanu i wprowadzili do tej ziemi nowy naród!

Dzisiaj także niewielu okazuje się oddanymi i wiernymi Bogu sługami, wchodzącymi z radością i wdzięcznością do chwały Bożego Królestwa. Oni są zwycięzcami i nie giną z powodu niewiary na duchowej pustyni. Ci ludzie służą swojemu Bogu przyprowadzając nieustannie grzeszników pod krzyż Zbawiciela!

Andrzej Cyrikas