Miłość Chrystusowa – cz.1

Kiedy patrzę na ludzi przekonanych, iż należą do Chrystusa, moje serce często pełne jest bólu i smutku. Niestety ci, którzy uważają siebie za chrześcijan, żyją w grzechu i zagubieniu; nie znajdują w sobie pragnienia bliskości Chrystusa i nie szukają oblicza Boga ani w modlitwie, ani w Świętym Bożym Słowie.

Przyglądam się małżeństwom ludzi, których Pan powołał do świętości i płaczę w duchu, widząc ich ogromne cierpienia i zagubienie. Rozmawiam z nimi i wiem, że wielu z nich pragnęłoby cofnąć czas i nie podejmować decyzji, które dzisiaj przynoszą im smutek, a nawet rozpacz.

Ileż to razy słyszałem ludzi skarżących się, że ci którym zaufali, a w szczególności współmałżonkowie czy współmałżonki skutecznie zawiedli to zaufanie. Takie wyznania są często wyrazem bezsilności, a niejednokrotnie głębokiej depresji tych, których serca zostały głęboko zranione.


Modlitwa o krzyk

Kiedy w moich ustach

wybrzmi już ostatnie słowo

nie pozwól Panie

aby zapadło milczenie


Cudowny Zbawiciel

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej” (Flp 2,5-8).

Czytając ten krótki fragment Listu do Filipian dotykamy niezwykłego Bożego objawienia. Oto apostoł Paweł, pisząc o Chrystusie, mówi nam, że Boży Syn, dla ratowania ludzi, zechciał „uczynić siebie pustym, przybrawszy kształt sługi” (Flp 2,7 – tłum dosł.). Uczynił to wszystko, jak napisał apostoł, aby „stać się człowiekiem i dać znaleźć swoją postać, jako postać człowieka” (Flp 2,7 – tłum. dosł.).


Odlatujemy

Lustro

już nie poznaje mojej twarzy

jego tafla

skąpana w leniwym świetle dnia

wciąż szuka odpowiedzi


On i Ona

 On i Ona

dwa światy nie równoległe

ale wzajemnie się przenikające

badają siebie

szukają tego co je łączy

obserwują z uwagą to

co mogłoby je skutecznie poróżnić


Mali ludzie w Kościele

Mali ludzie dalecy są od wszelkich ideałów, świat prawdziwych idei jest im obcy i wręcz przez nich odrzucany.

Mali ludzie nienawidzą prawdy! Ich brzuch, który stał się ich bogiem, wystarcza im za pełnię objawienia.

Mali ludzie zawsze gotowi są do walki o kropki i przecinki w biblijnym tekście, bo tylko tyle z Bożego Słowa zrozumieli.

Mali ludzie uwielbiają werbalne bitwy o wszystko, czego w ich mniemaniu uczy Biblia. Mali ludzie nie rozumieją tylko, że toczą te bitwy o to, czego w Biblii nie napisano.


Jestem niekonstytucyjny

Jestem niekonstytucyjny, bo wierzę w Jednego, Prawdziwego i osobowego Boga oraz służę Mu całym sercem, całą duszą, całym umysłem i wszystkimi siłami – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo zgodnie z tym, czego naucza Słowo Boże wierzę, że ludzie, którzy nie zaufają Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi, z powodu swoich grzechów zostaną wrzuceni do piekła z ciałem i duszą – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo uważam, że ponad wszystko winien jestem lojalność i wierność mojemu Zbawicielowi – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo wierzę, że każdy człowiek poddany jest ocenie Bożego Prawa, a ono bezbłędnie wskazuje winnych – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo wierzę, że tylko pytając Boga o to, co winienem czynić i czyniąc Jego wolę, postępuję słusznie – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo żadna ludzka konstytucja nie może aprobować stanu, który Bóg uznaje za niekonstytucyjny – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo wierzę, że każda władza pochodząca od Boga musi być mądra, uczciwa i nie może zdradzać tych, którzy powierzyli jej mandat rządzenia – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Jestem niekonstytucyjny, bo jestem wolnym w Chrystusie i myślącym człowiekiem – a Konstytucja tego nie przewiduje.

Andrzej Cyrikas


…a życie rozkwita

Ważysz słowa

czas zamknął twoje usta

mądrością

już rozumiesz

że słowa mogą rozdawać śmierć


NIEWYPOWIEDZIANA MODLITWA

Pokorny język docenia już wartość ciszy

i słowa zamarły

Trwają teraz w oczekiwaniu na audiencję

pełne świętego niewypowiedzenia

Oszołomione milczenie

wciąż biega ulicami nieba ucząc się

mądrości Słowa

W uniżeniu

próbuje skłonić umysł do stóp Odwiecznego

chce bowiem wreszcie spocząć

 w Jego miłości


KŁAMCA i KŁAMSTWO

„Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J. 8,44).

Nikt, kto używa kłamstwa nie może powiedzieć, iż nie uświadamia sobie jego obecności w swoim życiu. Wszyscy bowiem używamy kłamstwa tylko w jednym celu – pragniemy kłamstwem zakryć prawdę!

Chrystus powiedział, że jest jeden ojciec kłamstwa i jest nim diabeł. Oznacza to, że diabeł obdarował nas, kłamców, swoim nasieniem, a z tego właśnie nasienia poczęło się w nas kłamstwo! Zanim więc użyjemy kłamstwa, to najpierw musimy w duchowym wymiarze dopuścić się aktu cudzołóstwa z diabłem. Tylko bowiem ten, kto duchowo sypia z diabłem, może przyjąć jego nasienie i wtedy właśnie diabeł staje się ojcem wspólnego z nim dziecka, czyli kłamstwa.

Kłamstwo, które ubrane jest w diabelską ciemność, zawsze będzie próbowało uniemożliwić poznanie prawdy; prawda jednakże jest uosobiona w Chrystusie i nie może jej zniszczyć – to Chrystus jest zwycięzcą diabła i jego dzieł.

Sięgając po kłamstwo, pozwalamy sobie na uprawianie z diabłem duchowego seksu i stajemy się jego nałożnicą, która za marne błyskotki sprzedaje nieustannie swoją duszę. Owocem takiego postępowania jest nieprzenikniona ciemność, która wraz z kłamstwem zatruwa nasze życie. Żyjąc w tej ciemności stajemy się niewolnikami oszustwa, w które powoli zaczynamy wierzyć.

Pamiętajmy jednak, że nie jesteśmy skazani na życie w kłamstwie, ciemności i śmierci – wystarczy jeden krok wiary ku światłości, a znajdziemy się w ramionach Zbawiciela. Tylko On używając swojej świętej krwi obmyje nasze duchowe szaty, a kłamstwo i ciemność pozostaną przy ojcu kłamstwa.

Andrzej Cyrikas