LEKCJA OWOCÓW DUCHA ŚWIĘTEGO

„Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu” (Gal. 5,22-23).

Każdy uczeń Jezusa Chrystusa jest człowiekiem na nowo narodzonym z wody i z Ducha (J. 3,3-7). Zanurzenie w Duchu Świętym (chrzest w Duchu) jest fundamentem świętego życia i służby namaszczonej autorytetem samego Boga. Pan Jezus odchodząc do Ojca zakazał swoim uczniom podejmowania jakiejkolwiek działalności, a w szczególności rozgłaszania Dobrej Nowiny o Jego zmartwychwstaniu do czasu, aż obiecany przez Niego Pocieszyciel – Duch Święty, nie spocznie w chwale na każdym z nich (Dz. Ap. 1,4-8). Stu dwudziestu oddanych Jezusowi uczniów (w tym Jego matka) oczekiwało w Wieczerniku wypełnienia się słów Pana i w dniu Pięćdziesiątnicy zapowiedź ich Mistrza spełniła się poprzez wylanie na nich obiecanego Ducha. Bóg zamanifestował swoją Obecność poprzez szum wiatru z nieba, języki ognia nad głowami uczniów i przez rozgłaszanie swojej chwały wieloma językami obecnymi podówczas w rzymskim imperium (Dz. Ap. 2,1-13).

To dlatego apostoł Paweł pisząc do Kościoła w Rzymie mógł oświadczyć: „Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego” (Rz. 8,9). Słowa apostoła jednoznacznie potwierdzają Chrystusową inspirację wydarzeń, które miały miejsce w Jerozolimie w dzień Pięćdziesiątnicy.

Duch Święty przychodząc do wnętrza nowo narodzonego człowieka, czyni z ciała tego człowieka swoje mieszkanie; a wręcz wynosi takiego człowieka do godności budowli będącej świątynią samego Ducha (1 Kor. 3,16; 2 Kor. 6,16).

Naśladujący Chrystusa, w których zamieszkuje Duch Święty, są dziećmi samego Boga i Duch Boży ich prowadzi (Rz. 8,14). W Liście do Galacjan apostoł Paweł napisał: „A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem” (Gal. 5,18). Dodajmy do tej wypowiedzi Pawła jeszcze inną, pochodzącą z Listu do Rzymian: „Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską” (Rz. 6,14). Uzupełnijmy cytowane fragmenty Słowa Bożego jeszcze dwoma innymi, które wskazują nam jaką rolę pełniło Prawo Mojżeszowe w dziele zbawienia człowieka. Pierwszy akapit pochodzi z Listu do Rzymian i czytamy w nim, że zadaniem Prawa było umożliwienie człowiekowi poznania grzechu (Rz. 3,20). Drugi fragment pochodzący z Listu do Galacjan objawia nam, że Prawo było naszym przewodnikiem do Chrystusa i jego zadanie polegało na odprowadzeniu nas pod krzyż Zbawiciela (Gal. 3,24).

Te wybrane fragmenty Biblii odmalowują nam obraz zbawionego z łaski i narodzonego na nowo człowieka, który będąc świątynią Ducha Świętego i nie podlegając oskarżeniom ze strony Prawa Mojżeszowego żyje świętym i pełnym Bożej chwały życiem. Taki człowiek nie przymusza siebie do czynienia dobra, ale obecny w tym człowieku Bóg w Duchu Świętym, ujawnia siebie poprzez swoje owoce.

Co sprawia, że obecność tych świętych owoców jest widoczna w życiu wierzącego człowieka? Apostoł Paweł pisząc do Kościoła w Galacji odkrył tę tajemnicę w następujących słowach: „A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc” (Gal. 5,24-26).

Musimy uświadomić sobie, że bardzo wielu ludzi nie rozumie prawdy o owocowaniu Ducha Świętego w ich życiu. Najczęściej sądzą oni, że to właśnie oni sami są zobowiązani te owoce wydawać. Przekonani o tym, że napełnienie Duchem Świętym do tego ich obliguje, starają się żyć świętym życiem, obfitując w miłość, radość, pokój i cierpliwość, a także będąc uprzejmymi, dobrymi, wiernymi, łagodnymi i wstrzemięźliwymi. Jak długo można kontrolować swoje życie w celu wydawania tak wspaniałych owoców? Śmiem twierdzić, że bardzo, bardzo krótko! Musimy pamiętać, że także wielu religijnych ludzi, którzy nawet nie słyszeli o Duchu Świętym, także czyni starania aby swoje życie kształtować na wartościach, które wyrażone są w owocach Ducha Świętego.

Czy takiego właśnie postępowania oczekuje od nas Boże Słowo? Oczywiście, że nie! Przypomnijmy, że apostoł Paweł napisał do Galacjan, iż tylko ci żyją w Duchu, którzy ukrzyżowali swoje ciało wraz z jego namiętnościami i żądzami (Gal. 5,24-25). Człowiek pełen Ducha Świętego, zbawiony i narodzony na nowo w niczym nie przypomina osoby, którą był przed swoim narodzeniem z Ducha – jest tą samą, ale nie taką samą osobą! Ten duchowy człowiek rozumie, że nawet oczyszczony, uświęcony i napełniony Duchem Świętym człowiek, nic nie może uczynić dzięki swoim staraniom! Przyjrzyjmy się Bożemu Słowu, które jednoznacznie wyrokuje w kwestii wydawania owoców Ducha. W Liście do Galacjan czytamy takie słowa: owocem zaś Ducha są (gr. karpos tu pnewmatos estin – Gal. 5,22a). Biblia wyraża się więc jasno – owoce Ducha są wyrazem niczym nie związanej i niczym nie ograniczonej obecności Ducha Świętego w człowieku!

Domyślam się, iż wielu czytających te słowa nie zgodzi się z postawioną właśnie tezą. Nasza stara natura nigdy bowiem nie pogodzi się z utratą pierwszeństwa w decydowaniu o tym co dobre, a co złe – a także co jest właściwe, a co niewłaściwe. Człowiek żyjący pod Prawem musi raz na zawsze umrzeć dla tego Prawa, a przez to także dla grzechu. Grzech wynikający z przestępstw wobec Prawa, jest jak nieuleczalna choroba i dlatego jego obecność w życiu wierzących Chrystusowi jest absolutnie niepożądana (1 J. 3,9-10). Brak owoców Ducha Świętego w życiu ludzi uważających siebie za wierzących, najczęściej wynika z religijnego imperatywu, który nakazuje moralne działania, aby następnie z braku rezultatów tego działania oskarżać człowieka. Wcześniej cytowany przez nas fragment Listu do Galacjan uczy: „A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod Zakonem” (Gal. 5,18). Biblia uczy nas, że jako narodzeni z Boga nie mamy w sobie obecności grzechu (1 J. 3,9), a w związku z tym nie możemy być przestępcami zakonu, gdyż nie popełniamy grzechu (1 J. 3,4). Paweł apostoł w Liście do Galacjan woła: „Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości” (Gal. 5,13). Wolność w świętości i odpowiedzialności umożliwia zbawionemu i napełnionemu Duchem Świętym człowiekowi całkowite oddanie siebie do dyspozycji Boga; to właśnie Bóg w dziele przemiany i uświęcenia ucznia Chrystusowego może swobodnie w takim człowieku owocować, poprzez doskonałe życie tego człowieka. Owoce Ducha w naszym życiu są więc rezultatem chodzenia w Duchu naszego Boga każdego dnia. Pamiętajmy, że w tej świętej koinonii z naszym Bogiem, Duch Święty razem z naszym duchem świadczy, że jesteśmy dziećmi Jedynego i Wszechmogącego Boga. Słowo Boże nieustannie zapewnia nas, że jesteśmy także dziedzicami Bożego Królestwa i współdziedzicami Chrystusa (Rz. 8,16). Jakie to właściwie ma dla nas znaczenie? Biblia uczy nas, że żyjemy w rzeczywistości, która sięga samego Nieba, a przebywając w tej rzeczywistości całym swoim życiem możemy doświadczać obecności Nieba. To w żadnym wypadku nie jest mistycyzm, lecz rzeczywistość, która dostępna jest dla wszystkich wierzących. Apostoł Paweł w Liście do Galacjan zachęca nas: „Mówię zaś, dla Ducha chodźcie i pożądania ciała nie dokonujcie” (Gal. 5,16 – tłum. dosłowne). Greckie słowo karpos, tłumaczone w naszych Bibliach jako owoc (Gal. 5,22), oznacza też rezultat, wynik i efekt jakiegoś działania czy sytuacji. Wylewanie się Ducha Świętego w codziennym życiu ucznia Chrystusowego jest więc rezultatem niczym nie skrępowanej możliwości działania tego Ducha. W ten sposób Duch Święty prowadząc swoją służbę składa świadectwo o Chrystusie, pociesza wierzących, wprowadza ich we wszelką prawdę, oznajmia wolę Boga i uwielbia Chrystusa (J. 15,26; J. 16,8-15).

Służba Ducha Świętego pośród ludzi dających Mu sposobność aby obrał ich za swoją świątynię, zawsze przynosi wspaniałe owoce. Właśnie dlatego patrząc na świętych w Chrystusie możemy uwielbiać Boga za ich życie i wspaniałą służbę. Apostoł Paweł uczy nas, iż nieodzownym warunkiem objawienia się owoców Ducha w życiu człowieka jest konieczność ukrzyżowania swojego ciała wraz z jego pożądliwościami i żądzami (Gal. 5,24). Ta decyzja umożliwia codzienne życie pełne świętości i miłości agapi (Gal. 5,26).

Należy też wspomnieć o czyhających na uczniów Pańskich niebezpieczeństwach, które mogą zakłócić, a wręcz uniemożliwić objawienie się owoców Ducha w życiu. Biblia ostrzega nas, abyśmy nie pobłażali żądzom swojego ciała. Boże Słowo uczy nas, że ciało (stara i zepsuta ludzka natura) zawsze będzie przeciwne dążeniom Ducha, pożądając tego, czego samo pragnie (Gal. 5,16-17). Z Bożego Słowa dowiadujemy się, iż ten „stary i duchowo zepsuty” człowiek jest buntownikiem wobec Boga! To dlatego ten „stary” człowiek musi zostać zewleczony wraz z całym swoim poprzednim postępowaniem; gubią go bowiem jego grzeszne i zwodnicze żądze (Ef. 4,22). Zewleczenie z siebie odium buntu i nieposłuszeństwa wobec Boga, zawsze prowadzi ludzi do głębokiego uniżenia i pokory przed Bożym majestatem. Tylko wtedy może dokonać się prawdziwa przemiana w życiu wierzących ludzi. Wielki Boży mąż – Jan Chrzciciel, przedstawił wspaniałą receptę umożliwiającą taką przemianę. Wypowiedział on znamienne słowa: „On musi wzrastać, ja zaś stawać się mniejszym” (J. 3,30). Każdy kto zawierzy swoje życie Chrystusowi staje się światłością dla świata, ale musi mieć świadomość, iż winien stać głęboko w cieniu swojego Mistrza. Taka postawa wynika wprost ze świętej natury, której jedynym pragnieniem jest uwielbienie swojego Boga. Człowiek pełen Ducha nie szuka i nie pragnie niczego dla siebie; taki człowiek szuka i pragnie chwały tylko dla swojego Boga. Życie w Duchu Świętym przynosi obfitość owoców Świętego Ducha; lecz życie w dążeniach i pragnieniach ciała zawsze przynosi śmierć i nigdy nie podoba się Bogu (Rz. 8,6-8). Biblia ostrzega nas, że żyjąc według dążeń i pragnień ciała skazani jesteśmy na wydawanie owoców takiego właśnie życia, a Boże Słowo nazywa je owocami ciała. Lista takich owoców jest bardzo bolesna i naznaczona śmiercią (Gal. 5,19-21). Bóg objawia nam także, że owoce ciała są zawsze jawne i nigdy nie można ich ukryć (Gal. 5,19). Słowo Boże zmierza w ten sposób do konkluzji, która jest następująca: ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą (Gal. 5,21). Kończąc nasze rozważania o wydawaniu owoców przez świętych, spójrzmy do Bożego Słowa i przyjrzyjmy się bliżej liście tych owoców, która zawarta jest w treści Listu do Galacjan.

  1. Miłość – gr. agapi (wiele na ten temat zostało już napisane w pięciu lekcjach na temat miłości).
  2. Radość – gr. chara (radowanie się, weselenie się, radość, wesele).

Taką właśnie radość (chara) przeżywali mędrcy, którzy przybyli ze Wschodu, aby pokłonić się nowo narodzonemu Królowi Izraela – Jezusowi (Mat. 2,10). Taką też radość (chara) zapowiedział Jezus tym, którzy patrząc na ten świat są pełni smutku (J. 16,20). Apostoł Paweł napisał, iż tak właśnie mamy się radować (chara) z prześladowań, które z powodu Chrystusa nas dotykają (Rz 12,14). Ten sam apostoł pisze do Filipian, iż raduje się (chara) z tego, że Filipianie żyją w zgodzie i miłości (Flp. 2,2). Te kilka przykładów użycia w Biblii słowa chara wskazuje, że tylko ludzie owocujący radością Ducha Świętego są w stanie postępować tak, jak zapisano to w Bożym Słowie.

  1. Pokój – gr. irini (pokój, zgoda).

Słowa tego użył Pan Jezus, gdy zaprzeczył, iż przyszedł dać światu ten właśnie pokój irini (Łuk. 12,51). W Liście do Rzymian apostoł Paweł mówi o grzesznikach, że drogi pokoju (irini) nie poznali (Rz. 3,17). Jezus powiada również, że daje nam swój pokój (irini) nie tak jak świat daje, ale tak jak On go daje (J. 14,27). Także w Liście do Hebrajczyków czytamy, że ten właśnie pokój (irini) jest darem samego Boga (Heb. 13,20).

Pokój jako owoc Ducha Świętego nie ma wiele wspólnego z pokojem, który oferuje ten świat. Dlatego irini jest możliwy tylko jako dar i owoc Ducha Świętego – to pokój, który pochodzi wprost z Nieba.

  1. Cierpliwość – gr. makrotimia (wielkoduszność, cierpliwość i wyrozumiałość dla innych).

Apostoł Paweł pisze, że sługa Chrystusowy posiada Bożą cechę wielkoduszności makrotimia (2 Kor. 6,6). List do Efezjan uczy nas, iż w cierpliwości i wielkoduszności (makrotimia) znoszą jedni drugich (Ef. 4,2). W Liście do Kolosan czytamy, że uczniowie Jezusa są przyobleczeni w cierpliwość (makrotimia) aby znosić siebie wzajemnie (Kol. 3,12-13).

Ta biblijna cierpliwość jest więc owocem, który pochodzi wprost z Nieba, stając się częścią charakteru zbawionego i uświęconego człowieka (Kol. 1,11). Tak więc cierpliwość jako owoc Ducha Świętego nie jest ludzką cechą charakteru, ale darem samego Boga dla Jego świętych. To właśnie tak w życiu uczniów Jezusa owocuje Duch Święty.

  1. Uprzejmość – gr. christotis (dobroć, łaskawość, uprzejmość i szlachetność).

Słowo to zostało użyte w Liście do Rzymian (Rz. 2,4), aby wskazać na Bożą dobroć i Bożą cierpliwość. Apostoł Paweł w Liście do Efezjan (Ef. 2,7) zapowiada dobroć Boga wobec nas (christotis) w Chrystusie, a Drugi List do Koryntian uczy nas, że sługa Boży jest pełen uprzejmości (christotis) w Duchu Świętym (2 Kor. 6,6).

Słowa christotis użyto w Biblii w odniesieniu do osoby samego Boga lub zwracając naszą uwagę na obecność Boga w życiu człowieka.

  1. Dobroć – gr. agatosini (czynienie kogoś dobrym, rezultat czynienia kogoś dobrym).

Immanentną cechą chrześcijan – uczniów Jezusa jest dobroć. Apostoł Paweł pisząc do Kościoła w Rzymie jest pewien, że jego członkowie są ludźmi pełnymi dobroci agatisini (Rz. 15,14). Pisząc do Efezjan apostoł Paweł przedstawia dobroć jako owoc światłości (czyli Chrystusa) w zbawionym człowieku (Ef. 5,9). Kościół w Tesalonikach dowiaduje się od Pawła, że Bóg jest po stronie ich dobrych (agatosini) zamierzeń i potrafi doprowadzić je do końca (2 Tes. 1,11).

  1. Wierność – gr. pistis (wiara, ufność, wierność, rzetelność, uczciwość, niezawodność, przyrzeczenie, poręka, dowód, gwarancja, rękojmia, zaufanie, wierzenie, przekonanie, przeświadczenie i dobra wiara).

Słowo pistis zostało użyte w Ewangelii Mateusza przez Jezusa, gdy skierował słowa do faryzeuszy i ostrzegł ich, że są obłudnikami, którzy precyzyjnie odliczają dziesięcinę ze wszystkiego, zaniedbując jednocześnie to, co w Zakonie było najważniejsze: sprawiedliwość, miłosierdzie i wierność pistis (Mat. 23,23). Paweł pisząc do Kościoła w Rzymie zapowiedział, że ludzka niewierność nie zniweczy Bożej wierności pistis (Rz. 3,3), a pisząc z kolei do Tesaloniczan chlubi się wiarą (pistis) tych, którzy wiernie trwają przy Bogu (2 Tes. 1,4).

Powyższe przykłady użycia słowa pistis wskazują, że obecność tego owocu Ducha w życiu ludzi nie może pochodzić z ciała, ale z samego Nieba.

  1. Łagodność – gr. prawtis (łagodność, delikatność, cichość, uprzejmość, skromność).

Paweł napomina Kościół w Koryncie powołując się na cichość i łagodność (prawtis) Chrystusową (2 Kor. 10,1). List do Efezjan zawiera w swej treści napomnienie (pełne pokory i łagodności prawtis), aby traktować siebie nawzajem w Bożej miłości (Ef. 4,2). Te dwa przykłady użycia słowa prawtis wskazują, że jest to cecha naszego Zbawiciela, a Duch Święty, który nas wypełnia pragnie także naszą osobowość wyposażyć w analogiczną cechę.

  1. Wstrzemięźliwość – gr. egratia (panowanie nad sobą, opanowanie, wstrzemięźliwość i umiarkowanie).

Apostoł Piotr wymienia wstrzemięźliwość (egratia) jako owoc i uzupełnienie wiary ucznia Jezusowego (1 Pt. 1,6).

Wstrzemięźliwość (egratia) nie jest naturalną cechą grzesznego człowieka, ale musi ona przyjść do wnętrza człowieka wierzącego jako wyraz i uzupełnienie jego wiary.

Andrzej Cyrikas