Odlatujemy

Lustro

już nie poznaje mojej twarzy

jego tafla

skąpana w leniwym świetle dnia

wciąż szuka odpowiedzi

 

Myśli głęboko zapomniane

nie znajdują już wspomnień

nierzeczywistość

odbija się milczeniem

nie rozpoznając czasu

 

Kolejny dzień

kończy się konaniem

świt pozbawiony pamięci wieczoru

lśni już pełnym blaskiem

nadchodzącej śmierci

 

Andrzej Cyrikas