Dom pełen Ducha Niebiańskiego

W Księdze Powtórzonego Prawa 11:18-21 zostało napisane: „Przyjmijcie zatem te moje słowa do swego serca,(…) aby pomnożyły się dni wasze i dni waszych synów w ziemi, którą Pan przysiągł dać waszym ojcom, tak jak dni niebios, które są nad ziemią.” Co to zdanie znaczy?  Zastanówmy się jak wyglądają dni niebios. W niebie nie ma żadnych walk, ani konfliktów, lecz tylko pokój i radość. A przede wszystkim wszechobecna miłość. My możemy posiadać właśnie taki dom, w którym każdy dzień będzie jak dzień w niebie na ziemi. Bóg pragnie, aby każdy dom tak wyglądał.


Moja Ewangelia

Moja Ewangelia jest o żywym, Prawdziwym i Jedynym Bogu.

Moja Ewangelia jest wołaniem o prawdę krzyża, prawdę Jezusa Chrystusa, który umarł za moje i twoje grzechy.

Moja Ewangelia jest bolesną lekcją krzyża na Golgocie, zroszonego niewinną krwią Zbawiciela.

Moja Ewangelia jest o miłości, która przyjęła śmierć, abyśmy my mogli żyć wiecznie.

Moja Ewangelia jest świadectwem zwycięstwa życia nad śmiercią, świętości nad grzechem i chwały nad upadkiem.

Moja Ewangelia jest prawdą o Duchu, który przychodzi i daje nowe życie; o Duchu, który przychodzi i rozpala serce pragnieniem Jezusa; o Duchu, który przynosi pragnienie nieprzemijającej chwały i świętości.

Moja Ewangelia jest o życiu, które nawet we łzach jest szczęśliwe i miłości, która jest pełna radości, uśmiechu i nieustającej nadziei.

Moja Ewangelia jest światłem w ciemnościach świata pełnego obłudy, głupoty i śmierci – jest życiem, które trwa wiecznie i wiecznym pojednaniem z Panem miłości.

Andrzej Cyrikas


TAJEMNICA MIŁOŚCI


Modlitwa Kościoła

W Pierwszym Liście do Koryntian, w rozdziale czternastym, w wersetach od dwudziestego szóstego aż do czterdziestego, napisał apostoł Paweł, w jakim porządku winno odbywać się zgromadzenie uczniów Chrystusowych. Z kolei Tymoteuszowi, ówczesnemu biskupowi kościoła w Efezie zalecił apostoł, aby nauczył wierzących, w jakiej duchowej i moralnej kondycji powinni oni stawać przed Panem we wspólnej modlitwie. Te dwa fragmenty Bożego Słowa zwracają naszą uwagę na otwierającą się możliwość prawdziwego bogactwa obecności Chrystusa na zgromadzeniach Kościoła. Ta święta Obecność może objawiać się jednak w całej pełni tylko wtedy, gdy wierzący stają przed Panem w czystości, wzajemnej pokorze i uniżeniu przed żywym Bogiem.


BOŻE DZIAŁANIE W KORYNCIE



LEKCJA WOLNOŚCI W CHRYSTUSIE


Nie zdając sobie sprawy ze swej marności

Starszy z Laodycei wielokrotnie został ostro upomniany przez Pana (Obj. 3:14-22). Miał poczucie, że jest bogaty i wzbogacił się dobrami tego świata i niczego więcej nie potrzebuje. Bogactwo nie zawsze jest związane wyłącznie z pieniędzmi. Człowiek może być też bogatym w wiedzę, dary i talenty, a przez to posiadać poczucie samowystarczalności. Ci, którzy są inteligentni, elokwentni i uzdolnieni, winni chodzić stale w bojaźni, ponieważ są narażeni na popadnięcie w pychę w związku ze swymi ludzkimi zdolnościami, oraz mogą zacząć polegać bardziej na samych sobie, niż na Panu. Starszy zboru w Laodycei był dumny ze swojej wiedzy biblijnej, darów, osiągnięć i pozycji w zborze. Nie był jednak świadom tego, że w oczach Boga nadal był duchowo “pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły” (Obj. 3:17). Jest to smutne, kiedy ignorujemy stan faktyczny naszej duchowej kondycji, takiej jaką Bóg w nas widzi. Podczas gdy ten starszy brat był całkowicie nieświadomy faktu, że był on nieszczęśliwym człowiekiem, z drugiej strony widzimy innego pobożnego człowieka, apostoła Pawła, wołającego i mówiącego: “Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (Rzym. 7:24).


Modlitwa o poranku

Daj mi o Panie czyste serce

pozwól mi Tobą oddychać

jak powietrzem

dotknij mnie miłością swojego Syna

chcę zwycięstwem w Chrystusie

ten dzień rozpoczynać


LEKCJA NIEWIARY

„Dzięki składam temu, który mnie wzmocnił, Chrystusowi Jezusowi, Panu naszemu, za to, że mnie uznał za godnego zaufania, zleciwszy mi tę służbę, mimo to, że przedtem byłem bluźniercą i prześladowcą, i gnębicielem, ale miłosierdzia dostąpiłem, bo czyniłem to nieświadomie, w niewierze”
(1 Tym 1:12-13).

Pisząc do Tymoteusza apostoł Paweł definiuje siebie jako bluźniercę, prześladowcę, gnębiciela, a wreszcie pisze o sobie twierdząc, iż był człowiekiem bez wiary.

Wyznanie apostoła powinno być wielkim ostrzeżeniem dla tych wszystkich, którzy swoją wiarę w Jezusa Chrystusa rozumieją jako uprawianie religijnego legalizmu i to bez względu na przynależność denominacyjną.