W modlitwie
dnia 25 sierpnia 2019
Drogi Panie, w modlitwie sięgam daleko w duchową rzeczywistość i na wielkim oceanie wieczności moja dusza triumfuje nad wszelkim złem obecnym na brzegach śmiertelnej doczesności. W takich chwilach, obecny czas, ze swoimi wymyślnymi rozrywkami i gorzkimi rozczarowaniami, jawi się w całej swej znikomości.
W modlitwie widzę moją własną nicość i moje serce rwie się do Ciebie; żarliwie pragnę służyć Tobie i żyć dla Ciebie. Dziękuję Ci za potężny wicher Twego Ducha, który ponagla mnie w drodze do Nowego Jeruzalem!
W modlitwie wszystkie ziemskie sprawy bledną i nic nie wydaje się mieć znaczenia poza świętością serca i zbawieniem ludzi.
W modlitwie wszystkie moje doczesne troski, obawy, niepokoje znikają i nie mają większego znaczenia niż podmuch wiatru.
W modlitwie moja dusza raduje się Twoim dziełem w Kościele i ogarnia mnie tęsknota za tym wielkim dniem, w którym Twoje święte Imię będzie uwielbione przez wszystkie narody.
W modlitwie wznoszę się ponad krytykę i pochlebstwa tego świata by przeżywać niebiańską radość; wkraczam do wiecznego świata, gdzie mogę bezgranicznie oddać się Tobie i być Twoim na wieki.
W modlitwie mogę złożyć wszystkie swoje troski w Twoje ręce, być do Twojej wyłącznej dyspozycji, nie szukając mej woli, ani własnych korzyści.
W modlitwie zbliżam się do Ciebie w wolności i z ufną nadzieją, jak syn do ojca, jak ukochana do swego ukochanego, by wstawiać się za moich przyjaciół, za Twoich pracowników, za grzeszników, za Kościół i dziękować Ci za Twoje nadchodzące Królestwo.
Pomóż mi, proszę, zawsze się modlić i nigdy nie zaprzestać modlitwy!