Miłujcie waszych nieprzyjaciół
dnia 27 stycznia 2026
Jezus mówi o złej postawie, pełnej nienawiści do ludzi. „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a swego nieprzyjaciela będziesz nienawidził.” (Ewangelia Mateusza 5:43). W Starym Testamencie Izraelici nienawidzili Kananejczyków, nienawidzili Filistynów, nienawidzili Amorytów, Moabitów itp. Zamierzali ich zniszczyć. Ale Jezus mówi teraz: „Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół” (Ewangelia Mateusza 5:44). Czy Bóg zmienił się na przestrzeni lat? Nie. Ludzie mają teraz większą możliwość życia tak jak Jezus Chrystus. W Starym Testamencie człowiek nie był w stanie żyć tak jak Jezus. Bez Ducha Świętego nie da się naprawdę kochać swoich wrogów tak, jak Bóg tego od nas oczekuje. Można kochać swoich wrogów, aby zyskać uznanie jako osoba bardzo łaskawa, ale co z kochaniem swoich wrogów dla chwały Bożej? Tylko człowiek wypełniony Duchem Świętym jest w stanie to zrobić. „Dlatego powiadam wam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.” (Ewangelia Mateusza 5:44)
Proszę pamiętać, że są to przykazania, których powinniśmy nauczać każdego wierzącego, który jest uczniem na całym świecie. Jeśli mam budować kościół, muszę budować kościół, w którym każda osoba miłuje wszystkich swoich wrogów. Jeśli ma dziesięciu wrogów i kocha dziewięciu z nich, nie wypełnił tego przykazania. Jezus powiedział: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem.” (Ewangelia Mateusza 28:19-20). Innymi słowy, najpierw sam muszę przejść przez to doświadczenie i dlatego Bóg pozwala każdemu słudze Bożemu zmierzyć się z wrogami w swoim życiu – aby mógł nauczyć się ich kochać. W ten sposób może nauczyć innych ludzi kochać swoich wrogów.
To także powód, dla którego każdy prawdziwy sługa Boży musi doświadczać prześladowań – ponieważ tylko wtedy może nauczyć się, jak modlić się za tych, którzy go prześladują, a następnie może także nauczyć innych, jak modlić się za tych, którzy ich prześladują. Dlatego Jezus mówi: „Abyście byli synami waszego Ojca, który jest w niebie”. Uczy nas abyśmy patrzyli na naszego Ojca w niebie, który „sprawia, że jego słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i deszcz zsyła na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. (Mateusza 5:45)
Pomyśl o dwóch rolnikach, z których jeden jest ateistą, a drugi bogobojnym człowiekiem. Ich gospodarstwa sąsiadują ze sobą, a jeden z nich regularnie się modli, podczas gdy drugi uważa, że Bóg nie istnieje, i że to wszystko bzdury. Mimo to Bóg sprawia, że słońce wschodzi nad nimi obydwoma i nad ich gospodarstwami! Bóg sprawia, że deszcz pada jednakowo na oba gospodarstwa, dzięki czemu obaj mają dobre plony i dobre owoce na swoich drzewach. Czy widzicie, jak dobry jest Bóg! On obdarza jednakowo ateistę i bogobojnego rolnika, i mówi nam, abyśmy byli tacy jak On. Bądźcie jak Bóg – w równej mierze dobrzy dla osoby, która jest dla was dobra, jak i dla osoby, która jest dla was zła. Wszystko to jest niemożliwe bez mocy Ducha Świętego i właśnie dlatego nie znajdujemy takich przykazań w Starym Testamencie.
Następnie Jezus mówi, że jeśli miłujemy tylko tych, którzy nas miłują, nie ma w tym nic szczególnego, ponieważ nawet celnicy, źli grzeszni ludzie, tacy jak mordercy, oraz ludzie wyznający fałszywe religie i należący do takich grup, również tak postępują. Jeśli więc pozdrawiasz tylko swoich przyjaciół lub braci, nie jesteś lepszy od pogan (Ewangelia Mateusza 5:47).
Czy kiedykolwiek starałeś się, aby przywitać się z kimś, kto nie chce się z tobą przywitać? Ja robiłem to wiele razy. Jako sługa Pana, wielu ludzi jest na mnie rozgniewanych z powodu prawdy, którą głoszę – prawdy Słowa Bożego. Tak jak ludzie byli rozgniewani na Jezusa, Pawła i wielu innych sług Bożych przez te dwadzieścia wieków, tak samo wielu nie pozdrowiłoby mnie, gdyby mijali mnie na ulicy. Czasami przechodzę na drugą stronę ulicy, aby ich przywitać, ponieważ Biblia mówi, aby witać tych, którzy nie są zainteresowani powitaniem ciebie, aby pokazać, że nie masz nic przeciwko nim.
Ktoś kiedyś zapytał mnie, ilu mam przyjaciół. Odpowiedziałem, że mam tylu przyjaciół, ilu jest ludzi na świecie, a liczba ta rośnie z każdym dniem! Jeśli na świecie jest siedem miliardów ludzi, to dla mnie wszyscy oni są moimi przyjaciółmi. Nie mam żadnych wrogów; kocham ich wszystkich. Oni mogą uważać mnie za swojego wroga, ale ja nie uważam ich za swoich wrogów. Chcę modlić się za ludzi, którzy mnie skrzywdzili, prześladowali. Chcę błogosławić ludzi, którzy mnie przeklinali. „Błogosławcie tych, którzy was przeklinają” (Ewangelia Łukasza 6:28). Czy tak robicie?
Wiesz, że żadne przekleństwo nie może cię skrzywdzić. Jest to niemożliwe, ponieważ jesteśmy pod Bożym błogosławieństwem. Chrystus wziął na krzyż każde przekleństwo i teraz jesteśmy pod błogosławieństwem Boga, więc żadna osoba, która mnie przeklina, w żaden sposób nie może mnie skrzywdzić. Ona o tym nie wie, a ja mogę w odpowiedzi pobłogosławić ją, mówiąc: „Niech cię Bóg błogosławi”. Mogę zwrócić się do każdego człowieka na świecie i powiedzieć: „Niech Bóg cię błogosławi”. Szczerze pragnę tego dla każdej jednej osoby. To, czy Bóg ją pobłogosławi, czy nie, zależy od jej postawy itp., ale ja z pewnością pragnę, aby Bóg ją pobłogosławił.
Zac Poonen