Dawanie – a nie dziesięcina – jest nakazem Nowego Przymierza

Dawanie – a nie dziesięcina – jest nakazem Nowego Przymierza

dnia 18 czerwca 2026

Jest wiele dziedzin, w których współcześni chrześcijanie żyją zgodnie ze Starym Przymierzem, nie zdając sobie sprawy, że Nowe Przymierze zostało zawarte w dniu Pięćdziesiątnicy. To prawie tak, jakby mieszkańcy Indii nie wiedzieli, że ich kraj odzyskał niepodległość w 1947 roku. Wyobrażasz sobie, że ktoś mógłby o tym nie wiedzieć? Dokładnie tak samo niedorzeczne jest to, że chrześcijanie wciąż żyją pod Starym Przymierzem.

Większość chrześcijan w wielu sferach życia funkcjonuje według zasad Starego Przymierza. W Starym Przymierzu mogłeś doświadczyć jedynie przebaczenia grzechów (Psalm 103), natomiast w Nowym Przymierzu, jak mówi List do Rzymian 6:14 grzech nie będzie nad tobą panował. Kiedy ludzie doświadczają tylko przebaczenia grzechów, ale nie mają nad nimi zwycięstwa, żyją w Starym Przymierzu. Zgromadzenie w Starym Przymierzu nie potrafiło współpracować jako jedno ciało. Jeśli dzisiejszy kościół tak wygląda, jeśli nie potrafi funkcjonować razem jako jedno ciało, to świadczy o tym, że w rzeczywistości jest tylko staroprzymierzowym zgromadzeniem. Kiedy kładzie się nacisk na dziesięcinę, jest to również przejaw Starego Przymierza.

Nacisk, jaki kładzie się dziś w chrześcijaństwie na dziesięcinę, wynika wyłącznie ze Starego Przymierza, dlatego musimy zrozumieć zasady dawania ofiar w Nowym Testamencie. W Nowym Testamencie nie ma żadnego prawa nakazującego oddawanie 10%. Ostatnia wzmianka o nakazie płacenia dziesięciny znajduje się w Księdze Malachiasza, w Starym Testamencie. Kiedy Jezus wspomniał o tym w 23 rozdziale Ewangelii Mateusza, zwracał się do ludzi, którzy nadal żyli pod Starym Przymierzem: do faryzeuszy i narodu żydowskiego. Nowe Przymierze zostało ustanowione w dniu Pięćdziesiątnicy, a od tego czasu nie ma ani jednego nakazu skierowanego do chrześcijan, by płacili dziesięcinę. W ogóle nie ma tam do niej żadnych odniesień.

W Liście do Hebrajczyków pojawia się ogólna wzmianka o tym, że Abraham oddał 10% Melchizedekowi, ale Abraham nie kierował się wtedy żadnym prawem. Mógł dać tyle, ile tylko chciał. Tak się złożyło, że było to 10%, ale Abraham nie wypełniał żadnego nakazu i nie zgrzeszyłby, gdyby tego nie uczynił.

W Nowym Przymierzu zasady dawania mówią o tym, że powinno ono być dyskretne (Ewangelia Mateusza 6:1-4), radosne (2 Koryntian 9:7) i proporcjonalne do tego, ile zarobiłeś (1 Koryntian 16:2). Nie ma żadnego nakazu określającego, ile należy ofiarować. Możesz ofiarować tyle, na ile pozwolił ci Bóg. Jeśli masz dużo i możesz sobie pozwolić na hojną ofiarę, możesz ofiarować więcej, a jeśli nie masz zbyt wiele, nie musisz dawać nic. To zupełnie w porządku, ponieważ Bóg jest miliarderem i nie chce, aby którekolwiek z Jego ubogich dzieci cierpiało z powodu oddawania Mu pieniędzy.

Jeśli nie zrozumiesz tych zasad, wielu pastorów i kaznodziejów będzie cię wykorzystywać i czerpać z tego korzyści finansowe. Pamiętaj jednak o tym, że kiedy dajemy, powinniśmy to robić w tajemnicy. Każdy kościół, który wymaga od ciebie ujawnienia wysokości twojej ofiary, w rzeczywistości nakłania cię do nieposłuszeństwa Słowu Bożemu zawartemu w Ewangelii Mateusza 6:1-4. Na ile to możliwe, wszystkie nasze ofiary powinny być potajemne, dobrowolne i składane z radością.

Właśnie dlatego osobiście uważam, że nie powinno się podsuwać ludziom koszyka i zmuszać ich do dawania, kiedy mogą wcale nie robić tego z radością. W takiej sytuacji prawdopodobnie nie są też w stanie dać nic w tajemnicy, ponieważ ich sąsiedzi w ławce obserwują, jak to robią. Uważam, że właściwym sposobem jest umieszczenie gdzieś w kościele skrzynki, do której ludzie mogą dobrowolnie wrzucać datki i robią to dyskretnie, z radością, i w miarę swoich możliwości. Jednak bardzo niewiele kościołów stosuje tę praktykę, ponieważ wśród większości chrześcijańskich kaznodziejów i w większości kościołów chrześcijańskich panuje ogromna miłość do pieniędzy.

Pamiętajmy, że werset z Ewangelii Mateusza 5:20 – „Wasza sprawiedliwość musi być większa niż sprawiedliwość faryzeuszy” – mógłby stanowić nagłówek niemal całej pozostałej części Kazania na Górze: Sposoby, w jakie nasza sprawiedliwość ma przewyższać sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszy, abyśmy mogli wejść do Królestwa Bożego.

Jeśli chodzi o nasze dawanie, Jezus mówi, że nasze nastawienie musi całkowicie różnić się od postawy faryzeuszy – hipokrytów, którzy chcieli, aby ludzie wiedzieli, ile ofiarowują. Powiedział, abyśmy wystrzegali się okazywania swoich sprawiedliwych uczynków przed ludźmi. To jest fundamentalna zasada. Jezus nakazał, abyśmy nie czynili tego po to, by nas zauważano.

Czasami nie da się uniknąć sytuacji, w których ludzie to zauważają, ale nie powinniśmy czuć się winni, jeśli ktoś przypadkowo się o tym dowie lub gdy po prostu nie ma sposobu, by to ukryć. Najważniejszym jest, byśmy nie czynili tego po to, aby zwrócić na siebie uwagę ludzi. O to właśnie chodzi. W przeciwnym razie nie otrzymacie nagrody od waszego Ojca w niebie. Zgodnie z tym wersetem wielu jest takich, którzy ofiarowywali datki na dzieło Pańskie, a jednak nie otrzymają oni w niebie ŻADNEJ nagrody, ponieważ ich pragnieniem było, aby inni wiedzieli, jak duże były ich ofiary.

Jeśli dajesz skrycie, Ojciec twój, który widzi w ukryciu, wynagrodzi cię. To wspaniała obietnica, którą dał nam Bóg: jeśli będziemy posłuszni Jego nakazowi w tej kwestii, to pewnego dnia, gdy Chrystus powróci, czeka wielka nagroda dla tych, którzy dawali ofiarnie i w ukryciu dzielili się z innymi.

Zac Poonen