Gotowość na przyjście Pana

Gotowość na przyjście Pana

dnia 31 marca 2026

Kiedy Jezus mówił swoim uczniom o swoim powrocie w 24. rozdziale Ewangelii Mateusza, niejednokrotnie podkreślał, że powinni czuwać (Ewangelia Mateusza 24:42, 44; 25:13). To duchowa czujność i gotowość w każdym czasie jest zatem rzeczą najważniejszą, a nie zaś sama znajomość faktów proroczych. W 25. rozdziale Ewangelii Mateusza (który jest kontynuacją proroctw z rozdziału 24.), Jezus wskazuje na trzy obszary, w których jesteśmy wzywani do czujności i wierności, aby być gotowymi na Jego przyjście.

1. Wierność w życiu ukrytym

W tej przypowieści Jezus mówił o dziesięciu pannach (Ewangelia Mateusza 25:1-13). Zauważmy, że żadna z nich nie była nierządnicą (definicję duchowego cudzołóstwa można znaleźć w Liście Jakuba 4:4). Wszystkie były pannami. Innymi słowy, miały dobre świadectwo przed ludźmi. Lampa każdej z nich płonęła (Ewangelia Mateusza 5:16). Ich dobre uczynki były widoczne dla otoczenia. Jednak spośród tych wszystkich panien tylko pięć było mądrych. Na początku nie było to dla wszystkich oczywiste. Ale tylko pięć z nich wzięło ze sobą oliwę w swoich lampach ( Ewangelia Mateusza 25:4).

Owa oliwa w lampie nie była widoczna w nocy, w przeciwieństwie do światła, i symbolizuje ona nasze ukryte życie przed Bogiem, którego ludzie nie mogą dostrzec w ciemnościach tego świata. Każdy z nas posiada taką lampę. Pytanie brzmi: czy mamy w nim oliwę, czy też nie? W całym Piśmie Świętym oliwa jest symbolem Ducha Świętego i odnosi się tutaj do tego życia Bożego, które Duch Święty udziela naszemu duchowi. Zewnętrznym przejawem tego życia jest światło (Ewangelia Jana 1:4). Istotą zaś jest to, co kryje się w środku. Wielu skupia się wyłącznie na zewnętrznych przejawach swojej wiary. To właśnie jest ich błędem. Dopiero w czasach prób i doświadczeń przekonujemy się, że samo zewnętrzne światło nie wystarcza. Aby przejść przez nie zwycięsko potrzebujemy wewnętrznej zawartości Bożego życia.

„Jeśli okazujesz słabość w obliczu kryzysu, jesteś słaby w rzeczywistości” (Księga Przysłów 24:10). Kryzysy życiowe pokazują nam, jak silni lub słabi jesteśmy. W przypowieści o pannach kryzysem było to, że oblubieniec opóźniał swoje przyjście. To właśnie czas pokazuje, na ile prawdziwa jest nasza duchowość. Ten, kto ma wiarę, wytrwa do końca i będzie zbawiony. Czas pokazuje również, kto posiada wewnętrzną zawartość w swoim życiu, a kto nie. Wielu jest jak ziarno, które natychmiast wykiełkowało, ale nie ma życia wewnętrznego. W ich sercach brakuje głębokiej gleby (Ewangelia Marka 4:5). Dlatego trudno jest ocenić nowych wierzących pod kątem ich duchowości lub szczerości serca. Czas wszystko ujawni, jeśli będziemy mieli cierpliwość, by czekać. Sposobem na przygotowanie się na przyjście Chrystusa jest zatem życie wewnętrzne w czystości i wierności przed obliczem Boga. Życie jakie jest w naszych myślach, postawach i motywach, których ludzie wokół nas nie widzą. Jeśli tego nie mamy, oszukujemy samych siebie, myśląc, że jesteśmy gotowi na przyjście Chrystusa.

2. Wierność w naszej służbie

W drugiej przypowieści nacisk położony jest na wierne używanie talentów, które dał nam Bóg (Ewangelia Mateusza 25:14-30). Talenty te reprezentują dobra materialne, pieniądze, naturalne zdolności, życiowe możliwości, dary duchowe itp. Nie wszyscy są w tym obszarze równi, widzimy bowiem w przypowieści, że jeden otrzymał pięć, drugi dwa, a jeszcze inny tylko jeden. Wszyscy jednak mieli tyle samo czasu, by wiernie zarządzać tym, co otrzymali. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Dlatego ten, kto pomnożył swoje dwa talenty do czterech, otrzymał taką samą nagrodę jak ten, który pomnożył swoje pięć do dziesięciu. Wyrok spadł jednak na tego, kto zakopał swój talent „w ziemi” (Ewangelia Mateusza 25:18), czyli na tego, który używał danych mu przez Boga talentów dla tego świata, a nie dla Boga. Nikt nie może powiedzieć, że nic nie otrzymał, bo każdy otrzymał od Boga taki czy inny talent. Pytanie brzmi: do czego tych talentów używamy? To, co wykorzystujemy dla siebie, jest równoznaczne z talentem zakopanym w ziemi. Tylko to, czego używamy wyłącznie dla chwały Bożej, zostanie policzone jako wieczne bogactwo. Według tej miary możemy dostrzec ubóstwo ogromnej większości wierzących. Naszym mottem powinno być: „Wszystko dla Boga, nic dla siebie”. Wtedy będziemy gotowi na powrót Chrystusa. Nie możemy być uczniami Jezusa, jeśli nie porzuciliśmy wszystkiego, co posiadamy. Ten, kto nie używa dla Pana wszystkich swoich majętności i darów otrzymanych od Boga, oszukuje samego siebie, twierdząc, że jest gotowy na powrót Chrystusa.

3. Wierność w służbie naszym braciom w wierze

W ostatniej części Jezus zajmuje się naszą postawą wobec współbraci znajdujących się w potrzebie (Ewangelia Mateusza 25:31-46). Potrzeba ta może być natury duchowej lub fizycznej. Widzimy tutaj, że niektórzy odziedziczą królestwo, ponieważ służyli swoim współwyznawcom tak, jak samemu Panu. Ich służba była ukryta tak bardzo, że ich lewa ręka nie wiedziała, co czyni prawa (Ewangelia Mateusza 6:3). Do tego stopnia, że gdy Pan przypomina im o dobru, które uczynili, oni nawet tego nie pamiętają! (Ewangelia Mateusza 25:38).

Jezus nauczał tu również, że każda służba, którą pełnimy wobec najmniejszych z Jego braci, jest uznawana za służbę wyświadczoną Jemu samemu (Ewangelia Mateusza 25:40). To znamienne, że mówi On tutaj o najmniejszych, ponieważ mamy skłonność do służenia najważniejszym wierzącym, a ignorowania ubogich i pogardzanych! Ci, którzy zajmują się wyłącznie jedzeniem i piciem, kupowaniem i sprzedawaniem, budowaniem i sadzeniem dla samych siebie, z pewnością zostaną pominięci, gdy Jezus powróci (Ewangelia Łukasza 17:28,34). Tylko ci, których służba dla Pana wiązała się z troską i miłością wobec współwyznawców, zostaną zabrani. W kolejnym fragmencie Jezus wspomniał o innej grupie ludzi, będącej przeciwieństwem tej pierwszej. Są to ci, którzy pamiętają wszystkie dobre uczynki, jakie uczynili w imieniu Pana. Oni również stają przed tronem sędziowskim i przypominają Panu, że w imieniu Jezusa wyganiali demony, nauczali, uzdrawiali chorych itd. (Ewangelia Mateusza 7:22). Zostają jednak odrzuceni przez Pana, mimo że czynili te wszystkie rzeczy, ponieważ zabrakło im pierwszego i najważniejszego wymogu: jakim jest życie w ukryciu, w świętości przed Bogiem. Byli zbyt pochłonięci wielkością swoich darów.

Zac Poonen