Czy łączy cię z Jezusem miłosna więź?
dnia 7 kwietnia 2026
Pieśń nad Pieśniami to ważna księga dla wszystkich chrześcijan. Jestem głęboko wdzięczny Panu, że poprowadził mnie do zgłębienia właśnie tej księgi na samym początku mojego chrześcijańskiego życia. Osobista, pełna miłości i oddania intymna relacja z Chrystusem jest źródłem, z którego wypływa każda prawdziwa służba dla Pana, czy jest to ewangelizacja, zakładanie kościołów, nauczanie Biblii, działalność społeczna, czy cokolwiek innego. Najpierw musimy nauczyć się „Pieśni Oblubieńca i oblubienicy” – pieśni, którą nasz Pan śpiewa nam, a my śpiewamy Mu w odpowiedzi.
Kiedy czytamy Pieśń nad Pieśniami 1:1, od razu rzuca się w oczy, że jest to przede wszystkim pieśń Salomona – pieśń Oblubieńca – a nie oblubienicy. Oznacza to, że jest to przede wszystkim pieśń naszego Pana skierowana do nas, a nie nasza pieśń skierowana do Niego. „My miłujemy Go, ponieważ On pierwszy nas umiłował” (1 Jana 4:19). To nie my Go pokochaliśmy pierwsi. To On nas pierwszy umiłował. Tylko dlatego, że On pierwszy zaśpiewał nam tę pieśń, możemy teraz śpiewać pieśń dla Niego.
W Pieśni nad Pieśniami 4:8 słyszymy Oblubieńca mówiącego do oblubienicy: „Zstąp wraz ze mną z Libanu, panno młoda, zstąp wraz ze mną z Libanu! Zejdź ze szczytu Amana, ze szczytu Seniru i Hermonu, od [strony] lwich legowisk, z gór panter!” Jest to zaproszenie do życia w królestwie niebiańskim. Pan mówi: „Nie patrz na sprawy z niskiego/ziemskiego punktu widzenia. Pójdź ze Mną do królestwa niebios i spójrz na wszystko z tamtej perspektywy. Wówczas sprawy ziemskie staną się małe, nieistotne i bezwartościowe, gdy będziesz na nie patrzeć stamtąd”. Pan pragnie wynieść nas na wyższy poziom. To prawda, że są tam lwy-demony, złe moce i zwierzchności. Ale będziemy tam z Panem i razem z Nim pokonamy wszystkie te złe moce.
W Pieśni nad Pieśniami 4:12 Oblubieniec nazywa oblubienicę „ogrodem zamkniętym”, ogrodem przeznaczonym wyłącznie dla Niego. Ona nie należy do nikogo innego. Należy wyłącznie do swojego Pana. Czy tak właśnie wygląda twoja relacja z Panem? Czy Pan może powiedzieć do ciebie: „Jesteś Moim prywatnym ogrodem, należącym wyłącznie do Mnie”? Na świecie jest wiele rzeczy, które mogą nas pociągać, jak choćby okazje do zarabiania większych pieniędzy niż potrzebujemy, zdobywania ziemskiej władzy i sławy czy wyrobienia sobie renomy itp. Takie pokusy można porównać do innych mężczyzn próbujących uwieść oblubienicę. Jednak oblubienica nie daje się im zwieść. Jej serce należy wyłącznie do Ukochanego. Należy tylko do swojego Oblubieńca. Bardzo niewielu wierzących żyje w tak głębokiej relacji z Chrystusem, i właśnie dlatego nie znają Go osobiście, i nie rozumieją Jego Słów. Sekretem zrozumienia Biblii jest przede wszystkim nawiązanie bliskiej relacji z Panem – bo któż lepiej niż On wyjaśni nam, co oznacza Jego Słowo? Podążaj za Nim tak, jak czynili to pierwsi uczniowie, i pragnij usłyszeć, jak do ciebie przemawia. Wtedy twoje oczy zostaną otwarte, tak jak ich, a twoje serce zapłonie ogniem, tak jak zapłonęły ich serca.
W Pieśni nad Pieśniami 5:2, gdy Oblubieniec przyszedł w środku nocy, wołając: „Otwórz mi, przyjaciółko moja”, oblubienica była zbyt leniwa, by się ubrać i otworzyć drzwi (PnP 5:3). Martwiła się, że jej stopy (które właśnie umyła) mogłyby się pobrudzić. On próbował sam odsunąć zasuwę (PnP 5:4). Wtedy oblubienica zmieniła zdanie i otworzyła drzwi, ale okazało się, że jej Ukochany odszedł. Odszedł, ponieważ nie odpowiedziała od razu, gdy ją zawołał. To samo może się zdarzyć również nam. Pan może powiedzieć do nas: „Rzuć teraz wszystko, co robisz. Przestań czytać tę książkę. Przerwij tę rozmowę. Zostań ze Mną sam na sam i porozmawiaj ze Mną. Chodźmy razem na spacer”. A my możemy odpowiedzieć: „Panie, poczekaj chwilę. Mam coś ważnego do zrobienia. Skończę za 15 minut. Wtedy przyjdę”. A 15 minut później, kiedy zakończymy tę ważną(?) pracę, mówimy: „Panie, teraz jestem gotowy”. Okazuje się jednak, że On już odszedł. Nie możemy Go znaleźć. Czy chcesz być skutecznym sługą Bożym? Wykształć w sobie nawyk porzucania wszystkiego, gdy Pan cię wzywa, i słuchania Go. Nigdy nie będziesz tego żałować.
W Pieśni nad Pieśniami 5:2 Oblubieniec mówi do oblubienicy: „Moja głowa pełna jest rosy, moje kędziory pełne wilgoci nocnej.” Jezus przyszedł na ziemię, aby szukać i zbawić zagubionych, przeszedł drogę krzyża (drogę zaparcia się samego siebie) i cierpiał, szukając zagubionych owiec w ciemnej nocy tego świata. Teraz zaprasza Swoją oblubienicę, by podążyła tą samą drogą. Ale ona nie chce tego.
W Pieśni nad Pieśniami 6:4-10 Oblubieniec wyraża swój podziw dla swojej oblubienicy. Mówi, że spośród wszystkich kobiet nie ma nikogo tak doskonałego jak ona. „Wybieram ją ponad wszystkie inne”. Każdy mąż powinien patrzeć na swoją żonę w ten sposób: na świecie jest wiele atrakcyjnych kobiet, ale nie ma żadnej takiej jak moja żona. W moich oczach jest ona „numerem jeden”. Tak właśnie mówi o nas Pan. Ceni nas bardziej niż wszystkich mądrych, bogatych i wielkich ludzi na świecie.
W Pieśni nad Pieśniami 7:1-9 Oblubieniec zachwyca się swoją oblubienicą. Musimy wyraźnie zrozumieć, że mimo wszystkich naszych słabości nasz Pan naprawdę nas ceni i darzy podziwem. Wielu wierzących żyje w ciągłym poczuciu winy tylko dlatego, że nie potrafią uwierzyć, iż są cenni w oczach Boga. A kiedy Oblubieniec zachwyca się ustami oblubienicy, ona natychmiast odpowiada, że to właściwie bardziej dotyczy Jego warg (Pieśń nad Pieśniami 7:9)! Świadczy to o głębokiej bliskości między nimi, takiej bliskości, jaką powinniśmy mieć z naszym Panem.
W Pieśni nad Pieśniami 7:10 oblubienica mówi: „Ja należę do mojego umiłowanego i do mnie zwraca się jego pożądanie.” Oblubienica nie tylko stwierdza tu, że Pan należy do niej, ale także, że Pan ma w niej upodobanie. Czym innym jest, gdy Pan mówi: „Kocham cię”, a czymś zupełnie innym, gdy mówi: „Jestem z ciebie zadowolony”. Mąż może kochać swoją żonę, ale może nie być zadowolony z tego, jak ona postępuje. Pan może cię kochać, ale może nie być zadowolony z wielu rzeczy w twoim życiu. Dojrzała miłość dąży do tego, by podobać się Panu. Teraz oblubienica staje się współpracownicą swojego Oblubieńca i mówi: „Chodź, mój umiłowany, wyjdźmy w pole” (PnP 7:11). Oblubienica podziela teraz troskę swojego Oblubieńca o potrzebujący świat, w którym pola bieleją do żniwa. Nigdy jednak nie wyruszaj na te pola w pojedynkę. Idź tam ze swoim Ukochanym. Nawiąż z Nim relację, a potem Mu służ. To On najlepiej wie, w której części pola (w jakiej dziedzinie) powinieneś dla Niego pracować.
Właśnie tak starałem się służyć Panu jako Jego pełnoetatowy sługa przez ostatnie sześćdziesiąt lat. Nigdy nie chciałem iść nigdzie sam. Mówiłem: „Panie, Ty prowadź, a ja pójdę za Tobą. Chodźmy razem na pola. Powiedz mi, dokąd idziesz. A jeśli nigdzie nie idziesz, to ja też tam nie chcę iść”. Jeśli będziemy służyć Panu w jedności z Nim i w posłuszeństwie wobec Niego, w naszym życiu nie będzie miejsca na pychę ani na porównywanie naszej służby z posługą innych.
Zac Poonen