Dzień: 2026-09-15

Nie osądzaj

Nie osądzaj

dnia 15 września 2026

„Nie sądźcie, abyście nie zostali osądzeni. Albowiem jakim sądem sądzicie, takim zostaniecie osądzeni i jaką miarą mierzycie, taką wam w zamian odmierzą. A czemu widzisz drzazgę w oku swojego brata, a nie dostrzegasz belki w swoim oku?

Albo jak możesz powiedzieć swojemu bratu: Pozwól, że wyrwę drzazgę z twojego oka, a oto belka jest w twoim oku? Obłudniku! Wyrwij wpierw belkę ze swojego oka, a wtedy przejrzysz, by wyrwać drzazgę z oka swojego brata.”(Ewangelia Mateusza 7:1-5)

Każdy z nas potrzebuje nieustannego przypominania o tym, aby zawsze osądzać samego siebie, a nigdy nie osądzać innych.

Wszyscy musimy wykazywać się rozeznaniem,  rozeznanie jednak to cecha duchowa i znacznie różni się od osądzania innych, które jest czynnością cielesną.

Rozdział 14. Listu do Rzymian to fragment, nad którym każdy z nas powinien często rozmyślać i wciąż na nowo przypominać sobie o wolności, jaką Bóg obdarza swoje dzieci w wielu dziedzinach.

Oto przykłady sytuacji, kiedy zdarza nam się osądzać innych, czy to jawnie, czy w skrytości ducha. Nie powinniśmy w takich kwestiach osądzać ludzi ani nawet pielęgnować własnych opinii na ich temat w swoich umysłach:

• Czy ktoś może posiadać samochód (lub nawet dwa!) i jakiej marki ma on być.

• Jak wielki lub okazały nie powinien być dom bliźniego.

• Czy wolno komuś posiadać kosztowne sprzęty w swoim domostwie.

• Jakie wykształcenie ktoś winien zapewnić swoim dzieciom.

• Czy wolno komuś przenieść się w inne miejsce dla wyższych zarobków bądź też wyemigrować do obcego kraju.

• Ile nieruchomości ktoś może posiadać lub jak wielkie oszczędności powinien mieć na swoim koncie bankowym. (Uwaga: Nie mamy gromadzić sobie skarbów na ziemi (Ewangelia Mateusza 6:19); ale mamy obowiązek odkładać pieniądze dla naszych dzieci (2 Koryntian 12:14; 1 Tymoteusza 5:8)).

• Czy wolno komuś zatrzymywać się bądź stołować w drogich hotelach i restauracjach.

• Czy siostra może nosić biżuterię, kosztowne suknie (i kto ma rozsądzić, co jest „kosztowne”?), spodnie czy inne stroje. (Biblia nakazuje kobietom skromny ubiór, dlatego musimy przestrzegać siostry przed noszeniem odsłaniających, obcisłych i prowokacyjnych strojów).

• Czy mężczyźni mogą nosić długie włosy. (Choć natura podpowiada włosy krótkie, Bóg nic o tym nie mówi – 1 Koryntian 11:14. Poza tym, kto ma decydować, jaka długość oznacza „długie”, a jaka „krótkie” włosy?).

• Czy kobiety mogą nosić krótkie włosy. (Długie włosy są jej chlubą, ale nie jest to nakazem Bożym – 1 Koryntian 11:15. I któż ma rozsądzić, jaka długość jest „krótka”, a jaka „długa”?)

• Czy komukolwiek wolno farbować włosy.

• Czy siostrze godzi się stosować jakikolwiek makijaż.

• Czy ktoś może oglądać sport w telewizji, czy nie. (Nadmierne oglądanie staje się przeszkodą w chodzeniu za Panem, ponieważ sport nader łatwo może obrócić się w bożka i winniśmy ludzi przed tym przestrzegać).

• Czy wolno komuś w ogóle posiadać odbiornik telewizyjny. (Istotą sprawy jest bowiem to, co dany człowiek ogląda).

• Czy przy wyborze małżonka można brać pod uwagę status społeczny, materialny oraz poziom wykształcenia. (Uwaga: Ponieważ we wszystkich sferach (ducha, duszy i ciała) musi istnieć „równe jarzmo”, rozsądni wierzący wezmą pod uwagę również te czynniki związane z duchowością).

• Czy czyjeś wesele nie było zbyt wystawne i okazałe.

• Itd., itd.

To zaledwie kilka przykładów, ale jestem pewien, że jest ich znacznie więcej. Wiele z tych decyzji zależy od dochodów poszczególnych rodzin – a dochody wśród wierzących znacznie się różnią. Bardzo skromny samochód, dom, edukacja, praca czy ślub w dużym mieście mogłyby uchodzić za przejaw rozrzutności i luksusu według standardów osób mieszkających w ubogiej wiosce. Nie możemy więc oceniać się nawzajem.

O skali wesela decyduje zarówno zamożność, jak i zaangażowanie rodziców obu stron. W trosce o zachowanie pokoju nawet pojedynczy, wyrażony bez przekonania głos któregoś z rodziców bądź pary młodej może wpłynąć na ostateczną decyzję w tej sprawie. Nie wolno nam więc oceniać nikogo na podstawie tego, jak organizuje wesele.

Mamy skłonność do oceniania wystawności innych wyłącznie w tych dziedzinach, w których sami zachowujemy prostotę. Wielu z tych, którzy osądzają innych w jednej z powyższych spraw, często sami uchybiają w innej dziedzinie, ale ponieważ ich skłonność do osądzania zaślepia ich, nie potrafią dostrzec własnych braków. Najlepiej więc unikać wytykania drzazgi w oku bliźniego.

Musimy nauczyć się „pilnować własnych spraw” i unikać pouczania innych, co powinni robić w takich kwestiach. W przeciwnym razie staniemy się zadufanymi w sobie faryzeuszami, którzy „wtrącają się w cudze sprawy” (1 Piotra 4:15). Najlepiej jest pozwolić każdemu postępować zgodnie z własnym sumieniem.

W Kościele mamy przemawiać przede wszystkim przeciwko grzechowi i przeciwko miłości do pieniędzy; a rady powinniśmy udzielać WYŁĄCZNIE wtedy, gdy ktoś nas o to poprosi, chyba że, rzecz jasna, chodzi o jawnie grzeszne postępowanie, które ma wpływ na życie kościoła.

W kwestiach finansowych powinniśmy jednak zachęcać wszystkich wierzących, by nie przekraczali swoich możliwości finansowych. Zadłużanie się jest jak przełamanie finansowej bariery, którą Bóg wokół nas wzniósł. Patrz: Księga Koheleta (Kaznodziei Salomona) 10:8b. (Hebrajskie słowo użyte tam na określenie „ukąszenia węża” to „nashak”, które jest bardzo podobne do hebrajskiego słowa oznaczającego „dług” – „nasha”). Musimy napominać wierzących, by w miarę możliwości unikali długów, z wyjątkiem sytuacji nieuniknionych (takich jak nagłe wypadki i leczenie medyczne, bądź zakup albo budowa domu czy też nabycie pojazdu itp.).  A jeśli już zaciągają pożyczki, należy ich zachęcać do jak najszybszej spłaty zadłużenia (List do Rzymian 13:8).

Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy jasno nauczać tego, co Pismo mówi w takich kwestiach jak:

• Kościół przechodzący przez czas ucisku (Zobacz: „Kościół a czas ucisku”)

• Nakrywanie głów przez kobiety podczas modlitwy lub prorokowania (Zobacz: Nakrycia głowy dla kobiet)

• Itp.

Jeśli niektórzy wierzący mają odmienne zdanie w tych kwestiach, nie będziemy ich osądzać. Będziemy jednak nadal nauczać w kościele tego, czego Pismo wyraźnie uczy.

Rozważmy fragment z Listu do Tytusa 2:4–5, który jasno stwierdza, że żony powinny przede wszystkim zajmować się domem. Musimy o tym nauczać. Biblia nie zabrania jednak żonie pracy poza domem. Nie możemy więc tego również zabraniać. Często zdarza się, że podjęcie pracy przez żonę staje się koniecznością, ponieważ jej mąż jest niepełnosprawny lub nie może znaleźć zatrudnienia i tym podobne. Stąd też nigdy nie wolno nam osądzać żony, która pracuje zawodowo.

Albo weźmy pod uwagę obchodzenie Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Sami możemy być w pełni przekonani o pogańskim pochodzeniu tych świąt. Jednak inni wierzący mogą zupełnie nie zdawać sobie sprawy z tego faktu.

Ważne jest, byśmy trzymali się naszych przekonań. Nie powinniśmy jednak osądzać tych, którzy świętują te dni. List do Rzymian 14:4–6 mówi o tym bardzo jasno.

Każdy Kościół, który nie daje swoim członkom wolności objawionej nam przez Ducha Świętego w 14. rozdziale Listu do Rzymian, jest legalistyczny.

Zwróćmy uwagę, że osądzanie różni się od głoszenia prawd zawartych w Słowie Bożym. W naszych kościołach musimy głosić całą wolę Bożą. Nie wolno nam milczeć w obliczu jakiejkolwiek części Bożej prawdy z lęku przed tym, że zostaniemy nazwani „legalistami”.

Ale jeśli niektórzy nie akceptują i nie stosują tego w praktyce, musimy pozostawić osąd nad nimi Bogu, chyba że ich postępowanie ma wpływ na kościół.

Dużym zagrożeniem jest jednak sytuacja, w której zaczniemy przykładać większą wagę do niektórych powyższych drugorzędnych spraw niż do samego Jezusa i upodabniania się do Niego.

Wszystkie te wyżej wymienione kwestie są rzeczami zewnętrznymi. Bóg zaś patrzy na serce, a tego nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Dlatego winniśmy trwać w bojaźni Bożej i wtedy nie będziemy osądzać na podstawie tego, co widzą nasze oczy ani tego, co słyszą nasze uszy, ale zawsze będziemy osądzać sprawiedliwie (Księga Izajasza 11:3–4).

Jeśli będziemy gorliwie „dążyć do miłości” (1 Koryntian 14:1) i z całą pilnością starać się „uczyć cichości i pokory” od naszego Pana (Ewangelia Mateusza 11:29), zostaniemy zachowani od tej pułapki, jaką jest osądzanie innych.

Najszczęśliwszymi ludźmi na świecie są ci, którzy zawsze osądzają samych siebie, a nigdy nie osądzają innych.

Zac Poonen