Aktualności

Siedem cech prawdziwego sługi Bożego

Siedem cech prawdziwego sługi Bożego

dnia 2 grudnia 2020

W drugim rozdziale Księgi Malachiasza, prorok porównuje współczesnych mu Lewitów z tymi z dawniejszych czasów (wersety 5,6). Pan Jezus przypomina nam dziś kim byli pierwsi apostołowie, i pokazuje że zostawili wszystko, by podążać za Nim. „Porównajcie się do nich” – oto co chce nam powiedzieć, – „Celem mego przymierza z Lewitami był pokój i życie. Oto co im podarowałem, i to zobowiązało ich do okazania mi czci oraz szacunku – i rzeczywiście wielce mnie uhonorowali.” W wyżej wymienionych wersetach znajdujemy siedem cech, które charakteryzowały wczesnych Lewitów a które powinien posiadać każdy prawdziwy sługa Boży.

„I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego” – (Mat. 6:13)

„I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego” – (Mat. 6:13)

dnia 24 listopada 2020

W Ewangelii Mateusza 6:13, Jezus uczy nas modlić się, „I nie wódź nas na pokuszenie, ale zbaw nas ode złego”. Prawdziwa świętość jest rezultatem stoczonej bitwy. Ona nie przychodzi do „tapczanowych” Chrześcijan, którzy tylko by siedzieli i mieli pragnienie „bycia zaniesionym do nieba na kwiecistych łożach swobody i przyjemności”. Tylko wtedy kiedy toczymy walkę przeciwko naszym pokusom, i przeciwko szatanowi, możemy stać się świętymi. Możemy więc zadać pytanie, „Jeżeli diabeł jest aż taką przeszkodą dojścia do świętości, czemu Bóg go nie zniszczy?”. Odpowiedź na to pytanie jest następująca: diabeł jest w pewnym sensie niezbędny dla naszego duchowego wzrostu, tak samo jak piec jest potrzebny, aby oczyścić złoto. Tylko wtedy kiedy nasze mięśnie są wystawiane na wysiłek mogą stać się silniejsze. W innym przypadku, pozostalibyśmy grubi i wiotcy. O to samo chodzi w sferze duchowej. Potrzebujemy postawionego nam oporu, jeżeli chcemy się stać silnymi duchowo. I właśnie dlatego Bóg dopuszcza działanie szatana względem nas.

Miłość i moc Boga wobec cierpienia – Paweł Jurkowski

dnia 19 listopada 2020

“Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam. Bo On wybawi cię z sidła ptasznika I od zgubnej zarazy. Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia, Ani zarazy, która grasuje w ciemności, Ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc, A dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie.”

Psalm 91,1-7

Boża różnorodność w ciele Chrystusa

Boża różnorodność w ciele Chrystusa

dnia 18 listopada 2020

Bóg wykorzystuje nasze różne temperamenty i dary, aby pokazać światu zrównoważony obraz Jezusa Chrystusa. Sami możemy, w najlepszym przypadku, ukazać jedynie zniekształcony i nie zrównoważony obraz Chrystusa. Każda wykonywana w pojedynkę służba, może utworzyć zniekształcony obraz Chrześcijan. Jak bardzo wdzięczni musimy być za to, że są też inni ludzie w Ciele Chrystusa, z różnymi cechami i temperamentami. Na przykład, jeżeli dwaj bracia głoszą Słowo tej samej grupie wierzących, i jednego pogląd to: „Nie bądź zbyt pewny, że jesteś napełniony Duchem Świętym, tak abyś przez przypadek siebie samego nie zwiódł”, a pogląd drugiego: „Bądź pewny, że jesteś napełniony Duchem Świętym”, z pozoru może się wydawać, że sobie zaprzeczają, ale tak naprawdę to obydwaj są sobie potrzebni – tak aby ich służba się nawzajem uzupełniała.