Mali ludzie w Kościele

Mali ludzie dalecy są od wszelkich ideałów, świat prawdziwych idei jest im obcy i wręcz przez nich odrzucany.

Mali ludzie nienawidzą prawdy! Ich brzuch, który stał się ich bogiem, wystarcza im za pełnię objawienia.

Mali ludzie zawsze gotowi są do walki o kropki i przecinki w biblijnym tekście, bo tylko tyle z Bożego Słowa zrozumieli.

Mali ludzie uwielbiają werbalne bitwy o wszystko, czego w ich mniemaniu uczy Biblia. Mali ludzie nie rozumieją tylko, że toczą te bitwy o to, czego w Biblii nie napisano.

Mali ludzie nie mają oczekiwań i nie mają żadnych wygórowanych pragnień. Owszem, gorąco szukają tego, co może im dostarczyć oszalały świat, ale prezenty tego świata nigdy nie zaspokajają ich pragnień.

Mali ludzie nigdy niczego nie osiągają. Nieustannie zazdroszczą tym, którzy ćwiczą się w pobożności, ale oni sami nie są gotowi zapłacić ceny świętości.

Mali ludzie potrafią wyguglować sobie nieutracalne zbawienie i gotowi są opluć wszystkich, którzy pragną wpuścić trochę światła do ciemności ich dusz, serc i umysłów.

Mali ludzie są pragmatyczni i Słowo Życia zamienili na prozę życia. Tak jest wygodniej i bezpieczniej.

Mali ludzie zawsze zachowują dystans, mądrość ciała dominuje u nich nad mądrością Ducha!

Mali ludzie nie pozwalają sobie na miłość, to luksus, na który, jak twierdzą, nie stać ich życia.

Mali ludzie pasjami kochają religię! To religia dostarcza im właśnie tej oczekiwanej rozrywki, akurat na miarę ich niewielkich oczekiwań.

Mali ludzie nigdy nie kładą swojego życia za tych, którzy nie znają Chrystusa. Ich małe życie i małe oczekiwania, zawsze stoją w opozycji do wszelkiej odpowiedzialności i duchowego wysiłku.

Mali ludzie nie cenią siebie i nie lubią siebie. To właśnie dlatego ich domy pełne są wielkiego krzyku i wielkiej nienawiści.

Mali ludzie pragną życia, które byłoby tak małe i tak ulotne jak oni sami.

Mali ludzie nie troszczą się o swoją wieczność. Swoje życie wydali na łup samotności, zgryzoty i świadomie trwają na drodze upadku i śmierci.

Mali ludzie odchodzą i nie pozostaje po nich nawet wspomnienie. Żadne ich dzieło i żadna ich ofiara nie zapłodnią przyszłych pokoleń – tylko wiatr rozwieje w niebyt ich prochy.

Mali ludzie zawsze pragną, aby było tak, jak było. Tylko wtedy mogą pozostać naprawdę małymi.

Zaiste mali to ludzie.

Andrzej Cyrikas