Autor: maciek

OBJAWIONA BOŻA WOLA 

OBJAWIONA BOŻA WOLA 

dnia 5 marca 2018

Prezentacja prawd chrześcijańskich, wymaga odwołania się do obiektywnego i powszechnie uznawanego w Kościele autorytetu.

Tylko w takim procesie ustalić możemy, czy głoszone przez nas tezy są godne uwagi i szacunku, czy też po dogłębnej weryfikacji powinny zostać odrzucone. Nie możemy inaczej ustalić wspólnego kanonu nauczania dla wszystkich uczniów Jezusa!

TYLKO W CHRYSTUSIE JEST ODPOCZNIENIE

TYLKO W CHRYSTUSIE JEST ODPOCZNIENIE

dnia 3 marca 2018

Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie (Mat. 11,28).

„Przyjdźcie do mnie wy wszyscy, którzy trudzicie się, ciężko pracujecie i jesteście bardzo zmęczeni, przyjdźcie do mnie wy, którzy obciążeni, objuczeni i nadmiernie obarczeni jesteście ludzkimi naukami w celu odnalezienia Boga, a ja dam wam ukojenie i pozwolę wam we mnie odpocząć” (Mat. 11, 28 wersja autorska).

Chrystus, który objawia Siebie i Swojego Ojca, czyni to w celu zbawienia i ukojenia ludzkiej duszy. Zaproszenie skierowane jest do wszystkich, którzy w swoim sercu noszą pragnienie Boga. Ich duchowe zmagania są cenne dla Pana. On błogosławi drogi tych wszystkich, którzy w Nim szukają schronienia i ukojenia.

Sekretne myśli serc zostały ujawnione

Sekretne myśli serc zostały ujawnione

dnia 28 lutego 2018

Symeon prorokował o Panu Jezusie, mówiąc: “On ustanowi wzorzec, który dla wielu będzie oskarżeniem, a wtedy On ujawni sekretne myśli ich serc” (Łk. 2:35 – parafraza)

Kiedy ludzie krytykowali i atakowali Jezusa za wysoki standard życia, który głosił, nie zdawali sobie sprawy z tego, że swoimi czynami i słowami w rzeczywistości ujawniają wewnętrzny stan własnych zepsutych serc – w sposób, który nigdy nie miałby miejsca, gdyby Jezus nie pojawił się pośród nich.

MOJE BIURKO

MOJE BIURKO

dnia 26 lutego 2018

Bałagan pełen elegancji
zapach papieru z podstarzałych gazet
ołówki niedbale rozrzucone
i stos woluminów
uwielbiam nurkować 
w tym bezkresie marzeń

Centralne miejsce to Biblia
ta grecka nadzwyczaj cenna
to takie biurkowe odkrycie
świat rodzących się zdarzeń

SAM NIGDY NIE POZNASZ BOGA

SAM NIGDY NIE POZNASZ BOGA

dnia 24 lutego 2018

Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. (Mat. 11, 27).

Stajemy wobec Syna Bożego, w pełni Boga i w pełni człowieka (Flp. 2, 5-8) całkowicie bezsilni, a jednocześnie powaleni na kolana Jego Chwałą i wielkością. Próbujemy pojąć Jego Istotę, ale ona wymyka się naszej percepcji i nie pozwala przeniknąć ogromu tajemnicy. Znamy dzieło Jego Krzyża, patrzymy w zachwycie na Jego miłość do człowieka – lecz nie pojmujemy charakteru tej miłości.

Tak oto upadły człowiek, który spotyka zarazem Człowieka i Boga w Chrystusie, staje w absolutnym osłupieniu. Dla serca, które doświadczyło Zbawienia w świętej Krwi Zbawiciela, pozostają już tylko łzy. Każdy, kto doznał uwolnienia z przekleństwa swoich grzechów, tylko bólem własnej duszy zdolny jest wyrazić wdzięczność! Syn Boży przychodzi do nas w miłości, aby objawić siebie. Jego pragnieniem jest, aby poprowadzić nas do bliskości, radości i zwycięstwa.

PAMIĘTAJCIE O BOHATERACH WIARY

PAMIĘTAJCIE O BOHATERACH WIARY

dnia 17 lutego 2018

„Pamiętajcie na dowodzących wami, którzy przekazali wam Słowo Boga, a przyglądając się ich zachowaniu gdy odchodzili, naśladujcie wiarę ich” (Heb. 13,7 przekład autorski).

Historia Biblii, ale też historia Kościoła, dostarcza wiele przykładów heroicznej wiary ludzi Boga. Ich postawa winna być nieustającą inspiracją dla dzisiejszych pokoleń chrześcijan. Świadectwo ich życia pełne Chrystusowej miłości, powinno nas zachęcać do pełni człowieczeństwa i oddania siebie w ręce Zbawiciela. Ci ludzie naprawdę stali się na wieki „solą i światłem” dla tego świata, pełnego grzechu i nienawiści. Miłość tych ludzi do Chrystusa i człowieka budzi nieustanną nadzieję w nas, którzy w codziennych duchowych zmaganiach ponosimy porażki na polu swojego uczniostwa w Chrystusie.

Potrzebujemy zachęty, potrzebujemy przykładu, dlatego winniśmy pamiętać o tych, którzy odnieśli duchowe zwycięstwa. Te zwycięstwa były możliwe tylko dlatego, że w mocy Ducha Świętego ludzie ci oddali siebie do dyspozycji Słowa Bożego i Jego Autora.

To były decyzje, które radykalnie odmieniły ich życie. Zachwycamy się kazaniami tych Bożych ludzi i często cytujemy słowa które zapisali. Pozwalamy aby głoszone przez nich słowo nieustannie kształtowało całe pokolenia wierzących, ale nie chcemy zaakceptować prawdy, że ich zwycięstwo było możliwe tylko dzięki ofierze jaką złożyli oni z siebie Zbawicielowi.

To oddanie siebie i swojego życia Chrystusowi sprawiły, że przestali przemawiać jak tysiące współczesnych im kaznodziejów, a zaczęli głosić Słowo Boga jako „moc mający”!

Boże Słowo zwraca nam jednak uwagę, iż na tak szczególną pamięć zasługują tylko ci, którzy zachowali swoją wiarę i jej świeżość aż do dnia kiedy Pan odwołał ich z tego świata. Ci ludzie bowiem nigdy nie zdjęli korony wierności, nawet w dniach gdy ta korona stawała się ozdobiona cierniem.

Dlatego Boże Słowo wzywa nas: „Pamiętajcie na dowodzących wami, którzy wam przekazali Słowo Boga” (Heb. 13,7a). Współczesny kościół obdarowany przez Boga pasterzami i kaznodziejami, często traktuje ich życie bez należnego im szacunku i miłości w Chrystusie.

Nie ma w tym nic szczególnego, albowiem także Chrystusa nie poznano i nie rozpoznano (J. 1,10), a w końcu rękami zarówno pogan jak i Izraelitów zabito Go na krzyżu Golgoty.

Chociaż wielkość i świętość przywódców kościoła w szczególny sposób rozpoznajemy poprzez ich stosunek do ludzi nie darzących ich należnym szacunkiem, to powinniśmy pamiętać również, że nasza uległość wobec nich oraz prawdziwa miłość do nich przynoszą nam obfite błogosławieństwo.

Ludzie ci bowiem toczą nieustanny duchowy bój o swoje wspólnoty i często cierpią nie znajdując realnego wsparcia u swoich braci i sióstr w wierze. Świadomość, że ich czuwanie spotyka się z serdecznym współczuciem kościoła, uskrzydla ich do owocnej i radosnej służby w Panu (Heb. 13,17).

Pamiętajmy, iż nie jeden pastor czy kaznodzieja nie wytrwali w swojej misji z powodu niechęci, złości czy nawet nienawiści zboru. Przykładów nie musimy szukać zbyt daleko. Biblia wspomina ucznia Pawłowego – Tymoteusza, który omal nie poniósł klęski w swej duszpasterskiej pracy dla kościoła w Efezie.

Tylko dzięki Bożej łasce oraz wsparciu swojego nauczyciela Pawła, człowiek ten podniósł się do odnowionej służby w Chrystusie (2Tym. 1,6-8). Przykład Tymoteusza winien być ostrzeżeniem dla wszystkich wierzących – nie możemy kolaborować z diabłem i atakować swoich duszpasterzy. Taka postawa przypomina przysłowiowe wbijanie „noża w plecy” i jak najgorzej świadczy o tych, którzy tak postępują. W ten sposób pycha i głupota niektórych „wierzących” przyczyniają się do niszczenia dzieł Bożych!

Sięgając do tekstu Biblii zauważamy, że podobna praktyka znana była ludowi Izraela. Naród ten czytał Pisma i Proroków, ale rękoma swoich ojców tych proroków kamienował, zabijał i usuwał z pośród siebie z bezwzględną nienawiścią.

Na krótko przed swoim ukrzyżowaniem Jezus przypomniał tę bolesną prawdę żydowskim uczonym w piśmie mówiąc: „A tak wystawiacie sobie świadectwo, że jesteście synami tych, którzy mordowali proroków” (Mat. 23,31). Można odnieść wrażenie, iż postawa wielu z nas przypomina dokonania ludu Izraela. Wielokrotnie słyszymy, zarówno z kazalnic jak i podczas rozmów w mniejszych gremiach, wypowiedzi przypominające wspaniałe duchowe wydarzenia czasów minionych. Wspominamy świętych Bożych ludzi, studiujemy ich dokonania i jakże często twierdzimy, że chcielibyśmy przeżyć coś bardzo tamte wydarzenia przypominającego.

Mówimy, że gdybyśmy żyli w czasach tych przebudzeń to nasze życie na pewno wyglądało by inaczej. Bylibyśmy blisko Boga a nasza społeczność z Jezusem była by nie kończącym się pasmem zwycięstw i uwielbienia.

Jednakże zaraz po tych wyznaniach twierdzimy, że obecna degrengolada kościoła uniemożliwia nam święte życie w Chrystusie. Nie chcemy tak jak Żydzi pamiętać, że to właśnie my swoim świeckim i całkowicie niezależnym od Boga życiem, skutecznie współtworzymy kościół wewnętrznie zdegenerowany i w niczym nie zachęcający do naśladowania Zbawiciela.

Nasze duchowe lenistwo i umiłowanie tego świata są jedynymi okolicznościami skutecznie niszczącymi nasze uczniostwo w Jezusie Chrystusie. Także w tym niestety, naśladujemy Żydów z czasów Jezusa. Siejemy przez to śmierć,  zniszczenie i doprowadzamy do upadku całe zbory, małżeństwa i własny naród.

Czy pamiętamy słowa Jezusa wypowiedziane wobec Izraela, a podsumowujące niemal identyczną ich postawę wobec Boga?

Jezus powiedział: „Wy też dopełnijcie miary ojców waszych” (Mat. 23,32). Wydajemy dzisiaj wiele biografii uznanych przywódców kościoła. Nigdy wcześniej chrześcijanie w Polsce nie mieli takiego dostępu do duchowego dziedzictwa wcześniejszych pokoleń wierzących. Nie mamy tylko tego co charakteryzowało życie tamtych ludzi. Nie mamy ich naznaczonego miłością do Chrystusa życia. W takim życiu potrafili oni oddać całkowicie siebie na służbę swojemu Panu.

Pewnego razu Jezus rzekł do bogatego młodzieńca, zaniepokojonego swymi duchowymi rozterkami: „Idź, sprzedaj wszystko co masz, rozdaj ubogim, potem przyjdź i naśladuj mnie” (Mat. 19,16-22). Te słowa Pana muszą z całą mocą dotrzeć do każdego ucznia Chrystusowego. Dopóki wszystkiego nie oddam (czasami w bólu i cierpieniu) w ręce swojego Zbawiciela, moje życie nie ulegnie jakiejkolwiek przemianie!

Jezus powiedział: „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że budujecie grobowce prorokom i zdobicie nagrobki sprawiedliwych” (Mat. 23,29). Dlaczego Izraelici to robili, dlaczego pamiętali o wiernych Bogu ludziach? Oni wiedzieli, że ludzie ci żyli życiem, w którym Bóg miał upodobanie. Byli dumni z tych ludzi i ich dokonań, a to skłaniało ich aby kultywować pamięć o tych świętych Izraelitach!

Nasze domowe biblioteki uginają się od ksiąg ociekających świętością sług Pana Jezusa. Stawiamy nawet pomniki tym, którzy okazali się wierni Bogu!

W moim mieście stoi jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra. To dowód jak bardzo mieszkańcy mojego miasta docenili dzieło tego wielkiego reformatora. Ale współcześnie ten pomnik jest także straszliwym oskarżeniem mieszkających w Bielsku Białej ludzi. Z powodu niewiary, hipokryzji i duchowego lenistwa już dzisiaj zagubili społeczność z Bogiem.

W jakim celu czytamy dzieła sług Chrystusa skoro nie mamy zamiaru żyć takim samym rodzajem życia, którym żyli oni. „Biada wam” – mówi Zbawiciel i dodaje: „Jesteście pełni obłudy i bezprawia” (Mat.23, 28b).

Już słyszę głosy, że tak nie można bo ludzie z wielką gorliwością podejmują się wielu religijnych dzieł i czynią to dla Boga.

Jakież to dzieła mamy na myśli? W zależności od wyznania zapewne usłyszymy o pielgrzymkach, czuwaniach, adoracjach, nabożeństwach, modlitwach, rekolekcjach, konferencjach itd. itp..

Czytając Słowo Boże mam wrażenie że już to gdzieś słyszałem! Dokładnie takich argumentów użył bogaty młodzieniec, a repertuar jego dzieł był daleko większy i szlachetniejszy w swej istocie. Słowo Boże podsumowuje ten sposób myślenia następująco: „Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi” (Mat. 23,28a).

Bóg jednakże oczekuje od nas tylko jednego, pełnego miłości posłuszeństwa wobec Niego i Jego Słowa! Tylko wtedy bowiem Bóg zmienić może nasze życie, upodabniając je do obrazu swego Syna Jezusa Chrystusa.

Gdy nagle kończy się nasze religijne zaangażowanie, opadają maski, a „stary” i nie przemieniony człowiek zaczyna bezwzględnie walczyć z uczniami Jezusa. Dlatego też Boże Słowo mówi: „. Oto dlatego Ja posyłam do was proroków i mędrców, i uczonych w Piśmie, a z nich niektórych będziecie zabijać i krzyżować, innych znowu będziecie biczować w waszych synagogach i przepędzać z miasta do miasta.” (Mat. 23,34).

Jezus pragnie aby Jego Słowo było nieustannie głoszone a ci, którzy temu Słowu uwierzą mieli odpowiednie zaopatrzenie i duchowe wsparcie aż po dzień Jego powrotu. W tym celu powołuje Pan swoje sługi ludzi, którzy w miłości oddali Mu swoje życie i chodząc w posłuszeństwie przed Jego Obliczem, strzegą wiernie Jego Słowa (1Kor. 12,4-11).

Takich ludzi nigdy Kościołowi nie brakowało i nie zabraknie. Chrystus obiecał bowiem, że: „Bramy piekielne nie przemogą Kościoła” (Mat. 16,18b). Obserwując koniec życia sług Pańskich, możemy zobaczyć jak przysporzyli Bogu chwały i głębokiej czci. Ci ludzie godni są pamięci a ich dzieła godne wspominania. Naśladując ich odnosimy wielką korzyść w pełni świadomi, iż Bóg akceptuje nasze zachowanie (Heb. 13,7b). Testament przez nich pozostawiony winniśmy z radością wypełniać i twórczo rozwijać. Pamiętajmy, że Jezus Chrystus, Pan świętych, zawsze jest ten sam – pełen mocy i chwały, zdolny uczynić z posłusznych Mu uczniów, wypełnionych mocą Ducha Świętego ludzi. Kościół dzisiaj potrzebuje świętych przywódców, zdolnych bez względu na cenę głosić Słowo Boże! Ten, kto zechce wejść na drogę, którą jest Jezus Chrystus, musi pić z tego samego kielicha, z którego pił ich Zbawiciel!

Tacy ludzie nie szukają pustej popularności i własnej chwały. W Liście do Filipian apostoł Paweł zapisał: „Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru, jaki w nas macie” (Fil. 3,17). Jego słowa pozbawione pychy, zachęcają nas aby brać przykład z tych, którzy postępują według Chrystusowego wzorca. Musimy jednak pamiętać, że żaden człowiek nie może przysłonić w najmniejszym stopniu osoby Zbawiciela.

To on i tylko On jest: „Sprawcą i dokończycielem wiary” (Hebr. 12,2a). To Chrystus niezmiennie inspiruje i prowadzi ludzi do świętości życia i pełnej chwały służby. Nikt o czystym sercu nie będzie zwracał uwagi na trudności, które spotykają go w codziennym życiu z powodu Chrystusa. Święci wykorzystają te próby i trudności dla wyćwiczenia wewnętrznego człowieka i uczynienia go gotowym na kolejne wyzwania.

Niech przemówi do nas w Chrystusowej mocy słowo z Listu do Hebrajczyków: „Dlatego opadłe ręce i omdlałe kolana znowu wyprostujcie, i prostujcie ścieżki dla nóg swoich, aby to, co chrome, nie zboczyło, ale raczej uzdrowione zostało” (Heb. 12,12-13).

Andrzej Cyrikas

1968 – POKOLENIE ANTYCHRYSTA

1968 – POKOLENIE ANTYCHRYSTA

dnia 16 lutego 2018

Pięćdziesiąt lat temu w dziedzinie kultury, współżycia społecznego a przede wszystkim duchowości, dokonała się radykalna demoniczna rewolucja. Skutków tej przemiany wielu ludzi zdaje się po dziś dzień nie zauważać – muszą jednak nieustannie się z nimi mierzyć.

O kulturze pozwolę sobie jedynie skreślić parę słów. Myślę, iż odkąd klasycznie rozumiana kultura została wyparta przez tak zwaną pop kulturę, należy tę anty kulturę już nigdy nie implementować do społecznego obiegu. Niech ta anty kultura umrze spokojnie na śmietniku historii!

Bunt przeciwko Bogu

Bunt przeciwko Bogu

dnia 14 lutego 2018

W 13 rozdziale Księgi Liczb, widzimy jak Izraelici przyszli do Kadesz-Barnei, granicy Kanaanu – ziemi, którą obiecał im Bóg. Minęły dwa lata od czasu, kiedy opuścili Egipt (Kpł. 2:14) i kiedy Bóg rozkazał im pójść i posiąść tą ziemię. Izraelici posłali dwunastu szpiegów, aby zbadać tę ziemię. Cała dwunastka kiedy wróciła, wspólnie stwierdziła, że jest to rzeczywiście wspaniała ziemia. Jednak dziesięciu z nich powiedziało, że „Są tam olbrzymi giganci, których nie jesteśmy w stanie pokonać”. Tymczasem, dwójka z nich, Kaleb i Jozue, odpowiedziało „Pan pomoże nam ich pokonać”. Nie mniej jednak, 600 000 Izraelitów posłuchało się większości.