DUCHOWE UNICESTWIENIE

Autor Listu do Hebrajczyków pyta: „Do kogo to (Bóg) miał wstręt przez czterdzieści lat?” (Heb. 3,17) 

Sięgając do greckiego tekstu Nowego Testamentu, znajdujemy w tym 17. wersecie słowo „prosochtizo”, przełożone w naszych Bibliach słowem „wstręt”.

Co to słowo oznacza? Znaczenie tego słowa zawiera się w takich określeniach, jak: „być obrażonym”, „być oburzonym” czy też „mieć do kogoś urazę”.

Każdy kto zna Boga wie, że Bóg nigdy się nie obraża. Nikt bowiem, kto jest świadomy swojej wartości, kto ma poczucie tej wartości, nie może być obrażony. Tym bardziej Święty i Odwieczny Bóg w żaden sposób nie może czuć się obrażony i nie może być skutecznie poniżony przez ludzką głupotę, pychę i grzech.

Jednakże, ten Święty Bóg miał, i nieustannie ma, prawo być oburzonym na ludzi, którzy najpierw skorzystali z Jego łaski i zostali uratowani od potępienia, a później odwrócili się od swego Boga, lekceważąc Jego święte przykazania.

Bóg ma prawo być urażony lekceważeniem krwi Swojego Syna i dlatego zapowiada, że niemożliwe jest, by ludzi, którzy się tego dopuszczają, „gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko” (Heb. 6,6).

Bóg mówi to o ludziach, którzy Go poznali; On mówi o tych, których ukochał i nadal kocha, lecz ludzie ci gotowi są jedynie do buntu przeciwko Jego woli.

Czyż Boże Słowo nie uczy nas, że sąd zaczyna się od Kościoła (1Pt. 4,17)? Boży sąd nad Izraelem trwał czterdzieści lat. Tyle lat potrzebował Bóg, aby wygubić pokolenie buntowników! Przez czterdzieści dni i nocy padał deszcz na ziemię, aż wody potopu zalały ziemię i wygubiły osądzonych grzeszników (1Moj. 7, 4-12). Przez czterdzieści lat Mojżesz uczył się, co znaczy być wielkim człowiekiem – przez kolejne czterdzieści lat uczył się, jak stawać się nikim.

Wszystko to po to, aby przez kolejne czterdzieści lat, wiernie służyć Bogu Izraela. Przez czterdzieści dni i nocy kuszony był Jezus na pustyni, pozostając bez pokarmu i napoju, aż szatan został pokonany, a Jezus w mocy Ducha Świętego rozpoczął swoją świętą służbę!

Widocznie czterdzieści lat lub dni to ta właściwa miara czasu, poprzez którą Bóg wylewa swój sąd i oczyszcza to, co uznaje za pełne grzechu.

Nasz Pan z miłością zwraca się do wszystkich, którzy jęczą jeszcze w niewoli grzechu, i ze względu na drogocenną krew Jezusa chce przyjmować ich do zgromadzenia świętych.

Czego oczekuje w zamian?

Wszechmogący Bóg pragnie, aby tej świętej i nieskalanej krwi Baranka – rozmyślnie nie podeptano!

Czy to aż tak wiele?

Andrzej Cyrikas